poniedziałek, 29 grudnia 2014

Akcja: Kolędowa Charakteryzacja!

Cześć, 
taki widok z okna towarzyszył mi podczas wykonywania makijażu w sobotę! Nie mogłam się powstrzymać by Wam go nie pokazać:) Prawda, że piękny? :) 
Dziś zauważyłam, że liczba wyświetleń na blogu przekroczyła 10 tysięcy
Dziękuję! Dziękuję! Dziękuję! Nie spodziewałam się, że dobiję do tej liczby do końca roku! Mój blog jest młodym blogiem, dlatego dziękuję za każde wejście, komentarz, obserwację! Motywuje mnie to do działania i pisania! 
I tak... Mamy już po północy, Mąż śpi, w domu cicho, mi oczy się kleją i ciągle poprawiam zrobione literówki, ale piszę post dla Was! Obiecałam w końcu, że pokaże Wam co robiłam w Święta! Post będzie długi, ale obfity w zdjęcia:D Otóż:
Chodziłam po kolędzie:) Trzy dni, ponad 70 domów, kilkadziesiąt dobrych kilometrów, masa radości, kilkaset ciepłych słów, łzy wzruszenia starszych osób i po prostu dobrze spędzony czas!:) To już 5 rok z rzędu:) I za każdym razem mówimy, że ostatni, ale ludzie co roku na nas czekają:) To jest piękne!:) Typowo góralska tradycja:D
Przy tej okazji miałam też możliwość wykazania się trochę makijażowo:) Pamiętacie próbę, którą pokazywałam na blogu? Robiłam ją po północy i wyszła tak, jak widzicie wyżej lub widzieliście na blogu:) Na właściwe wyjście miałam godzinę czasu, aby umalować trójkę moich Chłopaków Kolędowych! Mało, ale myślę, że dałam radę:D
I tak Pan Śmierć wyglądał tak:
Pan Diabeł tak:
A Pan Anioł tak:
Na koniec Para Góralska:
Każdy z tych makijaży to nie więcej niż 4 kosmetyki! Śmierć - Biała farba Kryolanu (można użyć bardzo jasnego podkładu), czarna kredka (Catrice) i czarny cień (Pierre Rene) :) Diabeł - czarna kredka, czarny cień i czerwony cień (Kobo), a Anioł to złoty cień (Catrice), rozświetlacz (MUR), tusz do rzęs i złota kredka do oczu do pomalowania ust (Rimmel);) 
I jak się podoba? Dajcie znać, bo jestem bardzo ciekawa jak poradziłam sobie na pierwszy raz takiej "charakteryzacji":D I napiszcie czy u Was też kultywowana jest tradycja kolędowania!:) Na koniec końców jeszcze backstage:
Pozdrawiam,
Blondlove

17 komentarzy:

  1. Kuba (? na waszym selfie) diabełek najlepszy :D te cieniowanie stopniowe zanikanie czerwieni, super :)
    Czym malowałaś tak właściwie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, Kuba:) A jeśli chodzi o kosmetyki - już zedytowałam! Dzięki:) Zapomniałam kompletnie o tym:)

      Usuń
    2. Kuba? Byłam pewna, że Wojtek!

      Usuń
    3. Stop! Chyba zaspana już byłam:) Na selfie: Wojtek diabelski, a Kuba śmiertelny!:D

      Usuń
  2. u mnie to raczej tylko dzieciarnia łazi, takich kolędników z prawdziwego zdarzenia to od lat nie widziałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety też zauważyłam, że coraz więcej jest kolędników troszkę niewydarzonych...

      Usuń
  3. Ha! Coś dla mnie! Jak na pierwszy raz, to dobrze Ci poszlo. Troche bym sie poczepiala tej czaszki (no, madruje sie bo czaszki to ma specjalnosc, kogo maluje to zawsze chce czache xD) ale zwalam to na karb goniacego Cie czasu :D Szlachcice/dziady to dla mnie nie nowosc :D przeciez pochodzimy z tych samych terenow. Jestem zwiazana z kamesznica, gonilam sama po koledzie :D niezapomniane przezycia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz! Na Twój komentarz czekałam:D Czaszka jest z dwóch dni, dlatego są różnice w cieniowaniu:))) Podczas kolędowania każda minuta się liczy, więc ten czas nie był mi pomocny:D
      PS. Ja też jestem związana z Kamesznicą - moja Mama stamtąd pochodzi!:)

      Usuń
  4. No i znowu mnie ominęła Wasza wizyta w tym roku, a muszę przyznać, że wyglądaliście (jak zawsze!) rewelacyjnie! Dobra robota z tym makijażem Beata ;) do zobaczenia w przyszłym roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Może w przyszłym roku uda się spotkać!:)))

      Usuń
  5. Świetny pomysł i genialna robota! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Miałam z chłopakami świetną zabawę!:D Pozdrawiam:D

      Usuń
  6. Oj chodziłam po kolędzie za dzieciaka z siostrami i koleżankami. Fajne stylizacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja znowu na Was czekałam i się nie doczekałam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :( Czas płynął nieubłaganie, a telefon gdzie mamy być za 10 minut dzwonił nieustannie... Przepraszamy!:D

      Usuń
    2. W przyszłym roku Wam nie daruję!!!

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz i motywację do dalszego pisania:) Staram się odpowiadać na bieżąco!

Komentarze typu "wzajemna obserwacja" w ogóle nie wchodzą w grę... Nie jestem zainteresowana takimi wymianami:)

Zapraszam częściej i życzę mile spędzonego czasu!:)