Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nowość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nowość. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 lutego 2015

No to nowości - Minti Shop, MAC

Cześć,
dziś obiecane nowości! Troszkę tego w tym miesiącu mam, więc będę dawkować:) Na początek kilka produktów z Minti Shop. Zaczynamy!
Paczka jak zwykle pięknie zapakowana. Zawsze jestem pod wrażeniem jak starannie te kosmetyki do nas przychodzą.
Otwieramy, rozkładamy i...
Ta dammmmm!
  • Paleta róży Sleek - California - polecana przez Karolinę Zientek (polecam jej kanał na YT). Myślę, że przyjdzie czas, gdy pokażę Wam ją bliżej:)
  • Następnie kolejna paletka pomadek ze Sleek. Mam już ShowGirl i już w tamtej notce pisałam Wam, że chciałabym jeszcze tę bardziej nudziakową:) Tak oto, paletka Ballet jest już u mnie:) 
  • Catrice - upiększający wygładzający balsam do ust w odcieniu 030 Cake Pop. Na razie nie wiem co o nim mysleć. Jak wyrobię sobie opinię - dam znać:)
  • Nowość Makeup Revolution - pędzel E102 CONTOUR. Wygląda i zapowiada się ciekawie, ale jeszcze nie miałam okazji go testować. Niby mam ferie, a ciągle coś...:)
  • Krem do rąk Mandarynka i pomarańcza Anatomicals. Świeży, energetyzujący zapach! Podoba mi się:)
  • Coś na cytrusy mnie wzięło i zamówiłam też żel pod prysznic Dermacol - Belgijska czekolada z pomarańczą. Nie polecam nikomu, kto jest na diecie, bo może to skończyć się płukaniem żołądka:) Nie żartuję! Zapach tak mocno czekoladowy z nutą pomarańczy, że mniammmm!:))) Cudowny!
Na koniec jeszcze pokażę Wam z bliska moją wygraną u The Katharinaa
MAC Angel - mega nawilżająca o wykończeniu Frost, czyli daje efekt zmrożonego połysku i metaliczne wykończenie. Delikatnie migocze i daje kolor takich jasnoróżowych, bardzo zadbanych ust. Pokażę Wam ją w makijażu, jeśli chcecie!:))))

Na dziś tyle!:) Dajcie znać jak Wasze zakupy!:) Ja ze swoich jestem zadowolona!:) Szykujcie się na recenzje!:)

PS. Mój blog ma już ponad 20 000 wyświetleń! Nie ogarniam tego! Dziękuję!:))) Reflektujecie na jakieś rozdanie/konkurs po przekroczeniu 25 tysięcy? 

Pozdrawiam,
Blondlove
Czytaj dalej »

niedziela, 18 stycznia 2015

Haul - MintiShop

Cześć,
obiecałam i jestem:) Chcę Wam pokazać co nowego się pojawiło w mojej kosmetyczce i nie tylko:) Wszystkie zakupy zrobiłam na http://mintishop.pl/. Nie ma tego dużo, ale małymi krokami powiększam swoje zasoby kosmetyczne:) Lecimy! :)
Moje ulubione rzęsy Ardell :) Kupuję je w wersji Natural, a także Glamour. Różnica jest w długości i gęstości rzęs na pasku. Lubię je za cieniutki pasek, który jak dobrze się przyklei, jest ledwo zauważalny:) 
Dwie paletki Sleeka. Vintage Romance dla Mamy, bo bardzo się jej spodobała:) i Rio Rio, którą ma chyba już prawie cała blogosfera kosmetyczna, mam i ja!:) 
Yankee Candle - Samplery. Świece tej markią bardzo osławione, ale są stosunkowo drogie... Dlatego, aby ewentualnie nie żałować, zamówiłam sobie trzy próbki. I... są świetne! 
Tę zapaliłam wczoraj. Pachnie słodkimi kwiatami. Zapach nieduszący, delikatny, świeży, piękny! Przywodzi na myśl słoneczny dzień na łące pełnej kwiatów. Tylko rozłożyć kocyk i leżeć... Rozmarzyłam się! :D








Tej jeszcze nie paliłam, ale pachnie jak świeżo wyciągnięte z pralki pranie albo jak świeżo zmieniona pościel. Podoba mi się bardzo!










Ta jest bardzo świeża, ale też słodka. Jest bardziej dusząca niż Garden Sweet Pea. Podoba mi się! Będzie świetna na wiosenny okres.









I ostatnia rzecz. Make Up Revolution Iconic 3. Nie moja niestety, a mojej Moniki ze studiów! Piękna! Jestem nią oczarowana. Monika ma piękne niebieskie oczy, więc jest dla niej idealna. Tak mi się podoba, że sobie chyba też sprawię! Cudna! Jeszcze kilka jej zdjęć:
Tyle! Zdjęcia wszystkie robione w sztucznym świetle, więc kolory mogą nieznacznie odbiegać, ale starałam się, aby były jak najbliższe oryginalnym. Jak Wam się podoba? Macie coś z moich zdobyczy? A może macie coś godnego polecenia? Chętnie poczytam!:) 
Pozdrawiam,
Blondlove

Czytaj dalej »

wtorek, 23 grudnia 2014

Przedświąteczny haul

Cześć, 
dziś o tym jak kupować prezenty bliskim i przy okazji sobie:) Nie wiem, czy tak macie, ale w okresie przedświątecznym wszystko tak bardzo kusi! Tu wyprzedaż, tu 2+1 gratis, tu przeceny a tu jeszcze coś innego!:) I bądź tu mądry, opanowany i pisz jeszcze może wiersze:) Dodatkowo, gdzie na blogach człowiek nie spojrzy tam wishlisty:) Ach, ta moja niesforna asertywność...:) I tak popełniłam zakupy i ja:) 
Na pierwszy rzut paletka, którą obiecałam pokazać już dawno. Czekała na Święta, kiedy to na pewno nią wykonam makijaż:) Obiecuję, że się pochwalę! 
Sleek - Vintage Romance Palette - czuję rzeczywiście dłuższy romans z tą paletką:)
I bliżej:
Następne zakupy to Inglot:) Grzebyk do rozczesywania rzęs, pigment nr 22 i Duraline.
Na pigment skusiła mnie Agnieszka z dressed-in-mint. Jak zobaczyłam go u niej na blogu, to wiedziałam, że prędzej czy później spotkamy się na dłużej:) I tak odcień 22 jest już w mojej kosmetyczce:
Na zdjęciu widać, że pięknie się mieni na różowo-fioletowo-złoto:) Obłędny!:)
Oprócz pigmentu skusiłam się też na polecany przez wiele blogerek i vlogerek - płyn Duraline - jak go ogarnę wystarczająco, to Wam o nim napiszę:)
I na grzebyk - metalowy, bardzo ostry:) Już podoba mi się w nim to, że się składa i rozkłada:))) Taki myk, a cieszy:) Można nim bardzo ładnie rozczesać rzęsy, aby były jeszcze bardziej firankowe i spektakularne.
Na prawie koniec rzecz, która rozpromieniła cały mój dzisiejszy dzień! Pomadka! No dobra, uwielbiam pomadki i mam ich mnóstwo, ale te biją wszystkie inne na głowę i po prostu... Dobra, nie mam usprawiedliwienia!:)
Tak! Pomadka z MACa - Flat out fabulous. Cudna, piękna, obłędna, w pięknym odcieniu fuksji, podkreślająca zielone oczy, matowa, spektakularna, Must Have zimy i jesieni, idealna i już MOJA:))) Ojej! Mój mąż tak się ze mnie śmiał jak sobie ją kupiłam - cieszyłam się jak dziecko!
Tak wygląda na ustach:
I na koniec trochę dobra!:) Co roku odkąd zarabiam i mam jakieś swoje pieniądze w okresie Świątecznym kupuję Misia z TVNu. I tak też w tym roku zakupiłam kolejnego! Jest wyjątkowy, bo zupełnie w moim stylu:) W spódnicy neoprenowej i z literką B na milusiej koszulce!:) Dodatkowo ma na imię Beti (przypadek?) i w tym roku pomaga w Remoncie Kliniki Pediatrii Rehabilitacji Instytutu Matki Polki w Łodzi. Do kupienia oczywiście w każdym Rossmannie i na stronie www.kupmisia.allegro.pl 
Proszę Państwa oto Miś... a właściwie Misia:)
No to tyle:) Przed Świętami zapewne pojawi się jeszcze jakiś szybki post z życzeniami, ale już życzę Wam spokojnych przygotowań:) Ja w tym roku przeszłam samą siebie, bo wczoraj się zorientowałam, że Wigilia jest dzień wcześniej niż mi się wydawało! :) Tak, Blondynka:))) Cóż... natury nie oszukasz! :)
Pozdrawiam,
Blondlove
Czytaj dalej »

wtorek, 16 grudnia 2014

Świąteczne beGlossy i odpowiadam na LBA jeszcze raz:)

 
Cześć,
dziś kolejne pudełko-niespodzianka! Grudniowe beGlossy - edycja Świąteczna:) Jeżeli jesteście ciekawi, zapraszam dalej:) 
Tak wygląda zawartość! Pięć produktów pełnowymiarowych! Pokażę Wam je po kolei opisując moje spostrzeżenie i to, co napisane jest na dołączonej ulotce.
Na pierwszy ogień coś, czego jak wiecie już używałam:) Płyn micelarny 3w1 Nivea do skóry wrażliwej. Delikatna formuła, która idealnie oczyszcza, usuwa makijaż i nawilża skórę nie naruszając jej naturalnej bariery lipidowej i nie przesuszając skóry. I ja się z tym zgadzam:) Używałam go i jest naprawdę w porządku, choć ja z przyzwyczajenia zawsze kupuję ten z Bourjois:) W każdym razie ciesze się, że pojawił się w pudełku, bo akurat mi się kończył:) 
200ml/13,99 zł
Kolejny produkt to Balsam do ciała Intensive Care marki Vaseline. Jest to nowość, która niedawno pojawiła się w Rossmannie. Już od pierwszej aplikacji nawilża skórę działając na rogową warstwę naskórka. Efekt nawilżonej skóry utrzymuje się nawet do 3 tygodni po zakończeniu stosowania produktu. Brzmi ciekawie, nie sądzicie? Zobaczymy:) Ja dostałam wersję kakaową, która bardzo ładnie pachnie i na zimę będzie jak znalazł:) Musi jednak poczekać w kolejce, aż wykończę moje balsamy, których używam teraz:)
200ml/14,49 zł PS. Widziałam w Rossmannie na promocji za 9,99 zł!
Kolejny produkt to Lakier do paznokci Paris Flowers marki Lambre. Może jest to dziwne, ale nie znam tej marki... Całkiem ładny kolor:) Taki szafir wpadający w fiolet. Zobaczymy jak będzie wyglądał na paznokciach:) Może w Święta?:)
10ml/19,90 zł
Teraz coś co nie do końca przypadło mi do gustu, ale może się przekonam:) Błyszczyk do ust Double Therapy marki Joko. Kocham szminki, pomadki, lakiery do ust! Nie przepadam za błyszczykami... Tyle w sumie w temacie:) Zobaczymy czy będzie ok. Wiele kobiet, które je dostały zwróciły uwagę, że data produkcji na nich to 2012, beGlossy zapewnia jednak, że są ważne do października 2015 roku. Trochę mnie to nie przekonuje, więc chyba będzie tratowany po macoszemu... 
4,5ml/16 zł
Na koniec pozytywne zaskoczenie! Uniwersalny róż do policzków marki So Suzan. Na ultce jest napisane, że łączy w sobie trwałość, delikatność oraz składniki pielęgnujące. Pigmenty różu idealnie dopasowują się do naturalnego kolorytu skóry, dzięki czemu jego odcień jest uniwersalny dla każdej karnacji.
W świetle sztucznym wygląda tak:
Ja już się z nim polubiłam:) Wydawał się z początku w opakowaniu bardzo brokatowy i tandetny, a w rzeczywistości daje efekt ładnych, zdrowych policzków. Bardzo miałki. Na pierwszym zdjęciu możecie zobaczyć jak wygląda po ok. 6 godzinach od aplikacji. Mi się podoba:) Nienachalny, delikatny, świeży:) I on jest właśnie tą perełką w pudełku dla mnie:) 
4g/94 zł
Do tego świąteczna pralinka Lindor i naklejka Pixers, która mi się zawieruszyła w zdjęciach. Czekoladka pyszna (jestem czekoladożercą!), a naklejka... Taka sobie jak dla mnie:) 
Za pudełko jak zwykle zapłaciłam 49 zł, więc w tym miesiącu już zam róż zwrócił go podwójnie:) Jestem nawet zadowolona, gdyby nie liczyć błyszczyka:) Ale zobaczymy, może się przekonam:) Tyle z beGlossy. Dajcie znać, czy interesują Was takie posty! Pudełko można jeszcze zamówić na http://www.beglossy.pl/

Na koniec jeszcze odpowiadam na pytania Kalakteryzacji:


Spędzasz święta w swoim domu, czy gdzieś poza nim?
W domu, będą to pierwsze Święta z mężem u moich i jego rodziców! Nie mogę się już doczekać Świąt! Po za tym przyjadę do rodzinnego miasta, gdzie mam mnóstwo przyjaciół, będą miała okazję się z nimi spotkać:)

Jaka jest Twoja ulubiona marka cieni do powiek?
Kocham Sleeki, ale nie ukrywam, że często je zdradzam!:)

Jaka jest Twoja ulubiona marka lakierów do paznokci?
Nie mam swojej ulubionej:) Maluję tym, co mam akurat pod ręką! Ale... jeżeli już kupuję to najczęściej Wibo, Rimmel i Golden Rose.

Czy kiedykolwiek wykonałaś jakąś charakteryzację?
Wszystko przede mną!:)

Czy chciałabyś pracować/pracujesz w zawodzie związanym z tematyką Twojego bloga?
Ciągle nad tym myślę. Studiuję pedagogikę już czwarty rok, ale nie wiem co dalej:)

Ulubiony kwiat.
Hmmm... W sumie to wszystkie, ale chyba stokrotki? 

Ulubiony utwór.
Mam ich mnóstwo! W zależności od dnia, pory i nastroju:)

Ulubione perfumy.
Avon - Today Tomorrow Always Amour

Ulubiony obraz.
Pozwól, że nie napiszę o sztuce:) Lubię sztukę, ale nie mam do niej jakiegoś mega sentymentu. Wzruszają mnie natomiast obrazy dnia codziennego, tzn. Moment, gdy Tata całuje córkę czoło, Dziecko, które dzieli się cukierkami z rodzeństwem, czy też Starsi ludzie trzymający się za rękę jak nastolatki... Kocham obraz mojej Mamy nad maszyną do szycia. Ot, co! :) Takich obrazów jest mnóstwo, a wystarczy się jedynie rozglądać. Często rozczulające, wzruszające lub dające poczucie bezsilności ale i dające nadzieję, radość, poczucie szczęścia na ziemi!:) 

Czego nie lubisz w ludziach?
Nie lubię, gdy są pretensjonalni i wydaje im się, że wszystko im się należy. 

Za co siebie lubisz?
Za swój dystans do "Blondyńskiej" natury! ;)

Nikogo nie nominuję!:) Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam!:)
Pozdrawiam,
Blondlove

Czytaj dalej »

środa, 10 grudnia 2014

Poranna kawa, makijaż i Golden Rose

Cześć,
na początku: Kto jeszcze nie widział rodziny Pand, to koniecznie zapraszam tutaj. Gwarantuję poprawę nastroju! 
Dziś post leniwy, grudniowy! :) Nie wiem jak Wy, ale ja prawie w ogóle nie czuję, że zbliżają się Święta... Ale nie ma co narzekać! :) Dziś był pierwszy mróz (taki prawie poważny!:)) i kawa z dziewczynami była jak znalazł! Tym lepiej, że akurat w kawiarni leciały utwory świąteczne, więc choć na chwilę - w zgiełku ostatnich dni - można poczuć klimat!:) 
Makijaż wykonywałam wcześnie rano (ok. 6.40), a zdjęcia robiłam około 12:) 
Makijaż szybki, prosty i łatwy w wykonaniu! Kreska, dwa cienie i efektowna szminka! I właśnie o tej szmince chciałam Wam napisać bliżej.
Golden Rose velvet matte lipstick w kolorze 08. Piękny różowy odcień o bardzo kremowej konsystencji. Odcień może trochę wakacyjny, ale co tam!:) Bardzo mocno napigmentowana i co ważne nie jest bardzo tępa, co jest często zauważalne przy matowych pomadkach. Trochę podkreśla suche skórki, ale większość matów tak się zachowuje, więc jej to wybaczam!:) Nie zauważyłam, żeby wysuszyła mi usta - a to plus!:) Na ustach prezentuje się tak:
Prawda, że piękna? I teraz uwaga, podam cenę! Jest tak zawrotna, że mój portfel może na tym mocno ucierpieć :) Tamtadadam... 10,90 zł! :) Tak, też byłam zaskoczona! I dlatego pewnie skuszę się na jeszcze jakieś odcienie! Za taką cenę naprawdę warto! 
Ściera i zjada się równo, a przy tym jest bardzo trwała. Utrzymuje się dobre 4 godziny na pewno! Polecam z całego serca!:)))) 
Dostałam również nominację do LIEBSTER BLOG AWARD od Blond Hair Doll, za którą bardzo dziękuję! Ale o tym co i jak, napiszę jutro albo w piątek! 
Na koniec wrzucam jeszcze zdjęcie, które dokładnie oddaje mój ostatni nastrój! 
Pozdrawiam,
Blondlove
Czytaj dalej »

środa, 3 grudnia 2014

Bubel i nowe życie dla nietrafionego koloru!:)

Cześć, 
dziś trochę ponarzekam:) Nie martwcie się... niezbyt długo!:)
Czytaj dalej »

wtorek, 25 listopada 2014

Paletka tak specjalna Sleeka!:)


Czytaj dalej »

piątek, 31 października 2014

Co nowego?


Czytaj dalej »

wtorek, 28 października 2014

Tangle Teezer - nowe zauroczenie?


Czytaj dalej »

poniedziałek, 22 września 2014

Pierwsze wrażenie - Glossfinity Max Factor

Cześć!
Dziś pierwsza recenzja, a raczej pierwsze wrażenie:D
Lubię mieć pomalowane paznokcie, jakoś czuję się wtedy bardziej zadbana. Mam wrażenie, że pomalowane paznokcie odciągają wrażenie od moich zaniedbanych skórek, za które z góry przepraszam! (skórki drapię na tle nerwowym:( tak, wiem - to okropne! tak, walczę z tym! tak, jest coraz lepiej! :)). Denerwuje mnie jednak jak lakier zaczyna odpryskiwać po zaledwie kilku dniach. Najczęściej z tego powodu przed ważną uroczystością idę do kosmetyczki, która moje dłonie doprowadza do perfekcji i efekt utrzymuje się wystarczająco długo!
Jeżeli maluje paznokcie, to najczęściej na kolory w odcieniach różu, czerwieni czy czasem też niebieskiego lub złota.
Lakier Max Factor "podkradłam" mojej mamie. Urzekł mnie jego kolor i obietnica trwałości. Kolor na zdjęciach bardzo blisko oddaje oryginalny odcień. Jest to coś pomiędzy koralem a różem. Bardzo efektowny.



Czytaj dalej »
Copyright © 2014 B L O N D L O V E , Blogger