Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zoeva. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zoeva. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 lutego 2017

Makeup of the day | Cocoa Blend | Dwie propozycje ust

Cześć,
wiosenne żonkile dla wszystkich na Walentynki! ♥ A co! Walentynki Walentynkami, ale tęsknię za wiosną i mam nadzieję, że już powoli te wszystkie zimowe kurtki, buty, szale - choć akurat szale to fajna sprawa - pójdą w końcu na dno szafy! Post miałam wrzucić Wam wcześniej, bo zmalowałam ten makijaż dziś, ale po południu walczyłam z nieziemskim bólem głowy. Mimo wszystko mam nadzieję, że będzie on dobrą inspiracją na weekendowe szaleństwa :) 
Makijaż oka wykonałam całkowicie przy pomocy palety Zoeva, Cocoa Blend, która idealnie wpisuje się w ostatnie trendy makijażowe, czyli ciepło-bordowo-brzoskwiniowo-rude. Jest on bardzo prosty w wykonaniu, gdyż użyłam właściwie czterech cieni: beżowego pod łuk brwiowy, bordowego na całą powiekę, ale głównie skupiając go w zewnętrznym kąciku i rozcierając maksymalnie, aby stworzyć "chmurkę". Ciemnym ciepłym brązem wzmocniłam zewnętrzny kącik, a w wewnętrznym kąciku roztarłam złoto. Nie mogłam zdecydować się na usta, więc przygotowałam dwie propozycje:
Z lewej - Milion Dollar Lips w odcieniu numer 5 (klik) marki Wibo, a z prawej Matte Crayon Lipstick w odcieniu 04 marki Golden Rose. W wersji ust nude makijaż wydaje się chyba bardziej romantyczny ♥ 
A Wam która wersja ust bardziej odpowiada?
Podoba Wam się ten "ciepły" trend?
Czytaj dalej »

wtorek, 29 grudnia 2015

Zoeva, Rose Golden - kolejna zachcianka spełniona

Cześć,
jak minęły Wam Święta? U mnie totalnie rodzinnie, pachnąco, muzycznie, smacznie i spokojnie!:) Były to nasze pierwsze Święta jako rodzina. Już nie tylko jako Mąż i Żona, ale również jako Rodzice! Aż trudno uwierzyć!:))) 
Chciałam Wam dziś pokazać kolejną z zakupionych paletek Zoevy. Naturally Yours i Smoky znajdziecie tutaj - klik, a Cocoa Blend tutaj - kilk.
Paleta tak jak poprzednio jest wykonana z porządnego kartonu. Nic się z nimi nie dzieje, a dwie z nich mam już około roku. Dodatkowo trzeba zwrócić uwagę na przepiękny, elegancki jej wygląd. Jest jakby grawerowana z pięknym złotym kluczem. 
Jeżeli chodzi o wykończenie cieni, to głównie mamy tutaj cienie metaliczne i jedynie trzy matowe. Warto dodać, że maty w Zoevie nie są suche. Są satynowe przez co aż tak bardzo się nie pylą i pięknie się rozcierają. Swatche prezentują się tak:


Pierwszy z nich to ciemny beż Luster, jak dla mnie idealny nad załamanie powieki, kolejne trzy są metaliczne. Reflective Elegance to piękna brzoskwinia, Foil to metaliczne beżozłoto, a Just a Rose to duochrome, czyli złoto opalizujące na różokoral:) Cudowny!:)
Copper is King - piękny miedziano-różowo-koralowy odcień. W zależności od padania światła taki ma odcień.
Shining Bright - to metaliczny brudny pudrowy róż. Tak bym go określiła.
Golden Rule - eleganckie, trochę zgaszone złoto.
Harmony - matowy szary, wpadający trochę w fiolet.
Rusty Petals - metaliczny miedziany brąz.
Wonder Full - zimny, matowy ciemny brąz.






Pokażę Wam bliżej ten Just a Rose, bo jest wyjątkowy:

Co ja myślę? Paletka ta jest piękna, ale nie jako podstawowa paleta dzienna. Jest w niej dużo metalicznych cieni, dlatego jest idealnym dopełnieniem dla palet neutralnych. Dodatkowo nie zawsze lubimy mieć całą błyszczącą powiekę, a jedynie akcent, dlatego te cienie będą sprawdzać się do tego perfekcyjnie. W większości są to kolory nieoczywiste i na powiece robią często naprawdę efekt wow!:)
Nie mam zdjęcia makijażu wykonanego w całości tą paletką, ale pokażę Wam makijaż z użyciem cienia Copper is King.

 I jak Wam się podoba?
Pozdrawiam,
Beata - Blondlove
Czytaj dalej »

piątek, 25 grudnia 2015

Zoeva, Cocoa Blend + makijaż świąteczny

Cześć,
dziś chciałam przedstawić Wam jedną z moich nowych paletek - Cocoa Blend marki Zoeva. Chciałam ją mieć odkąd pojawiła się na mintishop.pl. Trochę czasu zajęło mi zamówienie jej, ale warto było być cierpliwym. Zapraszam na szybką recenzję.
Paletka Cocoa Blend wyglądem zewnętrznym przypomina tabliczkę czekolady lub opakowanie czekoladek. Wygląda bardzo elegancko. W środku znajdujemy 10 cieni w przepięknych odcieniach, które po otwarciu paletki kojarzą się z opakowaniami ("Sreberkami") bardzo drogich i wytwornych czekoladek. 
Wśród cieni znajdują się cienie zarówno o błyszczącym, metaliczno-perłowym wykończeniu jak i o satynowo-matowym. Te "maty" są niesamowicie przyjemne w pracy. Nie są typowe suche, lecz są kremowo-satynowe - cudowne. Cienie błyszczące natomiast, dają piękny efekt tafli połyskującego koloru. Co najważniejsze - nie mają brokatu, a delikatne drobinki! Elegancja - to słowo idealnie opisujące efekt jaki dają na oczach. Popatrzcie na swatche:


W pierwszej czwórce mamy dwa cienie bazowe - piękny beż i ciepły brąz do zaznaczenia załamania powieki. Oprócz tego mamy złoto, ale dośc nietypowe i beżowy róż - oba metaliczne. 
Kolejna czwórka to jeden, matowy ciepły, ciemniejszy brąz, a także trzy połyskujące - czarny z kolorowymi drobinkami, żurawinowo-bordowy, a także miedziane złoto.
Ostatnie dwa to połyskujący ciemny brąz, ale wpadający trochę w śliwkę oraz czerń.







Razem:

Cienie na powyższych zdjęciach są nakładane bez jakiejkolwiek bazy. Robi wrażenie, prawda? 
Moja opinia?

  • Pigmentacja - rewelacja!
  • Osypywanie - cienie, po otrzepaniu nadmiaru nie osypują się przy aplikacji. W ciągu dnia również nie ma takiej opcji.
  • Pylenie - cienie mają na tyle ciekawą konsystencję, że zdarza się to tylko przy nadmiernym mizianiu pędzlem w palecie.
  • Trwałość - makijaż po 10 godzinach wygląda świetnie! Testowałam paletkę Naturally Yours i Smoky na weselu w tym roku - upał i brak klimy na sali - około 1 w nocy bronzera i różu może i już nie było, ale cienie były na swoim miejscu. Byłam naprawdę pod wrażeniem, a nie nakładałam żadnej bazy. Zdecydowanie nie mam lepszych cieni niż paletki z Zoevy. Są to cienie do zadań specjalnych:)
  • Opakowanie - kartonowe, ale bardzo porządne. Naturally Yours i SMoky wyglądają po roku idealnie - mam nadzieję, że Cocoa Blend na tym polu nie zawiedzie.
  • Praca z cieniami - najlepiej używać pędzli z włosia naturalnego - najładniej je blendują. Cienie nie mieszają się ze sobą, nie zacierają i nie robią brzydkch plam.Idealnie się rozcierają - można się zapomnieć przy malowaniu:)
  • Zestawienie kolorystyczne - paleta jest idealnie skomponowana. Zrobimy nią makijaż oka od początku do końca. Mamy kilka matów i cienie bazowe. Do tego cienie połyskujące, które urozmaicają i dodają klasy każdemu makijażowi. Uważam, że jest to jedna z palet idealnych, które warto mieć w swojej kosmetyczce:)
Na koniec mam dla Was makijaż oka wykonany całkowicie tą paletką:
Jest to mój makijaż wigilijny, który przetrwał w stanie idealnym 10h:) Mam nadzieję, że się Wam podoba, a korzystając z okazji życzę Wam:

Spełnienia i zadowolenia z życia, 
abyście stojąc przed lustrem widzieli siebie jako szczęśliwych ludzi! 
Niech Nowonarodzony Wam błogosławi, 
a nadchodzący rok niech będzie czasem sukcesów i spełnienia marzeń!


Pozdrawiam Was cieplutko,
Beata - Wasza Blondlove
Czytaj dalej »

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Szybki haul kosmetyczny

Cześć, 
dziś szybki haul zakupowy z MintiShop.pl. Jest to moja ulubiona drogeria internetowa, ich starannie zapakowane przesyłki jeszcze nigdy mnie nie zawiodły. Dodatkowo na stronie jest bardzo duży wybór, który ciągle zasilany jest o kolejne nowości. Jeżeli jesteście ciekawi co tym razem wpadło do koszyka, to zapraszam dalej.
Paletka do konturowania Sleek
Zamówiona dla mojej siostry, ale ja też będę ją z ciekawości testować. Wcześniej moja siostra używała trio ze Sleeka, ale ona nie używa rozświetlacza i był on dla niej kompletnie zbędny. Zobaczymy jak będzie z tą paletką. Zobaczymy. Pokażę Wam ją w poście bliżej, ale powiem Wam, że mi się już podoba sam zamysł tego kosmetyku.
Pomadka z peelingiem Sylveco
Miała ją już chyba cała blogosfera Beauty oprócz mnie... Teraz się to zmieniło. Bardzo chciałam ją mieć ze względu na moją miłość do matowego wykończenia w pomadkach. Mam nadzieję, że sprawdzi się u mnie tak jak u innych:) 
Woski Yankee Candle
Zamówiłam ich aż pięć i dodatkowo nieświadomie w podobnych kolorach:) Christmas Memories, Winter Glow, Angel's Wings, Cranberry Pear i Home Sweet Home. Znacie któryś? Jak dla mnie te będą idealne do palenia przed i w czasie świąt:)
Zapach do samochodu Yankee Candle
Wybierałam go w ciemno, ale udało się:) Jest okej:) Trochę wpada w męskie nuty zapachowe i podoba się mojemu mężowi. Zobaczymy jak długo będzie pachnieć:)
Paletki Zoeva - Rose Golden i Cocoa Blend
Paletki, które chciałam miec od dawna. Mam Smoky i Naturally Yours, dlatego wiem, że ich jakość i trwałość jest powalająca. Już się cieszę na makijaże z ich użyciem!:) 

W moje ręce wpadły też nowe pędzle z GlamShop. Bliżej pokaże je Wam pewnie w makijażach:) Ale ogólnie wyglądają tak...

...i są mięciutkie i w sumie to już się lubimy:D 

oprócz tego zamówiłam z Avon maskę czekoladową do twarzy i beznadziejny eyeliner (pokażę Wam który na Facebooku), a w Rossmannie skusiłam się na tusz do rzęs Rimmel SuperCurler.



Trochę poszalane:) Znacie coś i posiadacie z moich łupów? 
Pozdrawiam cieplutko,
Beata - Blondlove
Czytaj dalej »

piątek, 16 października 2015

Jesienna śliwka - makijaż

Cześć,
miało nie być kolorowego makijażu, ale "kobieta zmienną jest", a dziś świeciło tak piękne słońce przez chwilę, że po prostu musiałam!:))) Makijaż jest zainspirowany soczystą śliwką - z ciemnofioletową skórką i złocistym, słodkim miąższem. Zapraszam, bo przygotowałam tutorial! 
Powiekę pokrywam bazą i matowię obszar pod łukiem brwiowym pudrem.
Sięgam po puchaty pędzelek i jasnobrązowy cień z palety Naturally Yours Zoevy. Podkreślam załamanie powieki dokładnie rozcierając granice.
Sięgam po precyzyjniejszy pędzel i ciemnofioletowy cień z palety Smoky Zoevy. Podkreśla zewnętrzny kącik, wyciągam go lekko ku górze i przeciągam w załamanie lekko je pogłębiając. 


Wskazówka: Dodając tak ciemny cień za każdym razem otrzepuję pędzel z nadmiaru cienia i nakładam go na powiekę warstwami, ciągle dodając po troszkę.

Sięgam po fioletowy cień z palety Vintage Romance Sleeka i puchaty pędzelek mały, nakładam na środek powieki mieszając go z ciemnym fioletem i rozcierając w stronę wewnętrznego kącika. Uważam, aby nie było żadnych ostrych granic.
Wskazówka: Co jakiś czas wracam do pędzla, którym nakładałam jasnobrązowy cień w załamaniu. Bez nakładania produktu, samym pędzlem rozcieram granicę w załamaniu powieki.
Sięgam po błyszczący cień w odcieniu brzoskwiniowo-różowym. W moim przypadku jest to wypiekany róż do policzków FM w odcieniu Delicious Papaya i płaskim pędzelkiem wklepuję go w wewnętrzny kącik rozcierając go delikatnie na fiolet.
Czas na dolną powiekę. Zaczynam od ciemnofioletowego cienia, którego używałam na górnej powiece i dokładnie rozcieram go w zewnętrznym kąciku łącząc go z górą.
Sięgam po różowy cień z paletki Rio Rio Sleeka i nakładam go na środek dolnej powieki, oczywiście łącząc go z fioletem i rozcierając.
Teraz czas na fajny i ciekawy moim zdaniem akcent:) Sięgam po złoto-żółty cień z paletki Rio Rio Sleeka i nakładam go w wewnętrzny kącik dokładnie rozcierając granicę między nakładanym złotem a różem.
W sam wewnętrzny kącik, aby rozświetlić dodatkowo spojrzenie nałożyłam delikatnie srebrny cień z paletki Rio Rio Sleeka.
Rysuję kreskę eyelinerem od 2/3 oka, linię wodną podkreślam białą kredką jumbo w odcieniu milk NYX, tuszuję rzęsy i...
Gotowe! :)))
Mam nadzieję, że Wam się podoba:) Teraz całość: 
Użyte kosmetyki:
  • Podkład Astor Perfect Stay w odcieniu 100 ivory
  • Puder ryżowy Paese
  • Bronzer The Balm Bahama Mama
  • Róż do policzków Catrice w odcieniu 040 Think Pink
  • Pomadka Golden Rose Matte Crayon Lipstick w odcieniu 10 (nowa!!! - już druga mam:))


Mam nadzieję, że wszystko jasno pokazałam. Ja dziś sobie pomykam w takim wydaniu:) 

Życzę Wam miłego weekendu!!:)

Pozdrawiam,
Blondlove
Czytaj dalej »
Copyright © 2014 B L O N D L O V E , Blogger