Cześć,
nie mogę się ostatnio ogarnąć! Mam tyle zdjęć i tyle pomysłów na posty, a nie mam czasu tego wrzucać:) Jakoś dziwnie wydaje mi się, że więcej czasu miałam w czasie trwania semestru niż w czasie ferii!:))) Ale nic. Przez weekend mnie nie było... Pracowałam, a że pracę mam wyjazdową to jestem skazana na internet hotelowy. Tym razem mnie zawiódł i mój laptop nie ogarnął :) No trudno:) UWAGA! Post będzie dłuuuugi:) Pokażę Wam dziś bez czego nie wyruszam w podróż i bez czego nie zaczynam się malować, robić swatchy oraz zapoznam Was bliżej z dwiema z moich nowości:) Zacznę od Alterry.
Chusteczki nawilżane z aloesem Alterra. Co mówi producent?
Czytaj dalej »
nie mogę się ostatnio ogarnąć! Mam tyle zdjęć i tyle pomysłów na posty, a nie mam czasu tego wrzucać:) Jakoś dziwnie wydaje mi się, że więcej czasu miałam w czasie trwania semestru niż w czasie ferii!:))) Ale nic. Przez weekend mnie nie było... Pracowałam, a że pracę mam wyjazdową to jestem skazana na internet hotelowy. Tym razem mnie zawiódł i mój laptop nie ogarnął :) No trudno:) UWAGA! Post będzie dłuuuugi:) Pokażę Wam dziś bez czego nie wyruszam w podróż i bez czego nie zaczynam się malować, robić swatchy oraz zapoznam Was bliżej z dwiema z moich nowości:) Zacznę od Alterry.
Chusteczki nawilżane z aloesem Alterra. Co mówi producent?
Każda skóra zasługuje na indywidualna pielęgnację. Nawilżone chusteczki oczyszczające Alterra z wyciągiem z aloesu oczyszczają skórę wyjątkowo delikatnie. Łagodna formuła rozświetla i ożywia; nadmiar tłuszczu, pozostałości makijażu i cząsteczki brudu zostają delikatnie usunięte,a preparat przygotowuje skórę do kolejnego etapu pielęgnacji. Subtelny zapach rozpieści Twoje zmysły.
Można stosować również do bardzo wrażliwej skóry.
Do czego używam?
- do przecierania twarzy wieczorem. W hotelach nie zawsze woda jest "dobra", czyli nie zawsze służy cerze. Ja to od razu zauważam, bo skóra robi się nieprzyjemna w dotyku i wysypuje mnie różnymi niedoskonałościami. Dlatego właśnie mam te chusteczki zawsze przy sobie.
- do czyszczenia rąk podczas makijażu.
- do czyszczenia swatchy z ręki.
Wydajność? W opakowaniu znajdziemy 25 sztuk, które są bardzo mocno nawilżone. Jedna chusteczka pozwala zmyć resztki makijażu z twarzy, szyi i dekoltu jeśli trzeba.
Zapach? Bardzo przyjemny, aloesowy, odświeżający.
Skład? Marka Alterra słynie z tego iż we wszystkich swoich produktach korzysta tylko ze składników pocodzenia naturalnego.
Efekt? Skóra bardzo gładka, miękka, nawilżona, odświeżona.
Cena? ok. 3-4 zł w drogeriach Rossmann
Chusteczki wyglądają tak:
Porowate, ale baaaardzo delikatne. Za taką cenę myślę, że warto nawet kupić na próbę:) Ja już mam któreś z kolei opakowanie.
Następnie chcę pokazać Wam Sleek - Blush by 3 w odcieniu Califronia
Otwieramy. W środku jak przystało na Sleek lusterko i trzy róże.
Róże w odcieniu morelowo-różowym. Swatche:
Bardzo kremowe i wydają się być wydajne, bo popatrzcie:
Prawie nie widać ubytku. Bardzo napigmentowane, ale efekt można stopniować i raczej tym produktem krzywdy się nie da zrobić. Ja nakładam je pędzlem po podkładzie, wtedy się ładnie stapia ze skórą, ale równie dobrze można to zrobić palcami. Daje efekt zdrowego rumieńca, promiennej cery, twarzy. Mi się podoba.
Środkowy posiada bardzo delikatne drobinki rozświetlające, ale nie jest to brokat!:) Jestem na tak!
Na koniec MAC Angel - poznajcie się bliżej!:)
Na ustach prezentuje się pięknie. Bardzo przepraszam, ale moje usta mimo tego, że ciągle je smaruję, przez noc się bardzo wysuszają... Wydaje mi się, że mogę mieć suche powietrze w mieszkaniu.
Angel jest bardzo kremowa i nawilżająca. Sunie po ustach jak masło:))) Przyjemne w noszeniu. I już na koniec-koniec róże i pomadka w makijażu:
Na dziś tyle:) Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam:) Zdążyłam jeszcze poodpowiadać na Wasze komentarze!:) Mam nadzieję, że jutro uda mi się coś wrzucić... Jadę do domu na mały rodzinny jubileusz:)
Lecę! Wiecie, że dziś jest Międzynarodowy Dzień Pizzy? Idę pomóc Mężowi!:))) Będzie pysznie!:)
Pozdrawiam Was cieplutko,
Blondlove