Cześć,
dziś bardzo szybko i bardzo krótko!:) Ale mam nadzieję, że będzie się podobać:) Zapraszam na makijaż:) Dziś bez tutorialu fotograficznego, ale naprawdę prosty do wykonania:)
Użyłam dosłownie sześciu produktów do makijażu oka:)
Czytaj dalej »
dziś bardzo szybko i bardzo krótko!:) Ale mam nadzieję, że będzie się podobać:) Zapraszam na makijaż:) Dziś bez tutorialu fotograficznego, ale naprawdę prosty do wykonania:)
Użyłam dosłownie sześciu produktów do makijażu oka:)
- Biała kredka Nyx nałożona na całą powiekę w postaci bazy i do rozjaśnienia linii wodnej oka
- Beżowy cień My Secret Matt 505 do zmatowienia obszaru pod łukiem brwiowym
- Miętowy cień z Essence
- Fioletowy cień z Essence
- Turkusowa kredka do oczu (Avon, SuperShock) nałożona na dolną powiekę
- Tusz do rzęs
Niewiele, prawda? Cienie z Essence już prawdopodobnie nie są w tych odcieniach w sprzedaży, bo kupiłam je chyba dwa lata temu... Może być to dowolna inna mięta i fiolet jaki posiadacie:)
Tutorial opisowy!:))))
Miętę nałożyłam w wewnętrznym kąciku do połowy górnej powieki oraz do roztarcia turkusowej kredki na dolnej powiece. Fiolet zagościł w zewnętrznym kąciku górnej powieki i jako akcent w wewnętrznym kąciku dolnej:) Tak dla kontrastu:) Tuszujemy rzęsy i gotowe!:) Szybko, prosto, wiosennie!:) Tak lubię:)
Myślę, że ten makijaż jest bardzo wiosenny i ładnie wpisuje się w otaczająca aurę. Współpracuje z przepiękną pogodą na zewnątrz!:))))
Na ustach mam Rimmel Apocalips w odcieniu 501 Stellar. Lakier do ust w koralowym kolorze:) Wydaje mi się, że to dość odważne połączenie kolorów, ale mi się podoba:) Wyszło szalenie wiosennie:)
Jak Wam się podoba? Lubicie takie kolorowe makijaże czy nie do końca dobrze się w takich czujecie? Ja w takim dziś sobie pomykałam po Kato:))))
PS. Czy ja już mówiłam, że kocham wiosnę? :D
Pozdrawiam Was wiosennie,
Blondlove


