wtorek, 27 września 2016

Haul: Golden Rose | Pomadki Velvet Matte | 9 kolorów | Swatche | #lipstickaddict

Cześć, 
teraz już nikt nie będzie miał wątpliwości, których produktów do makijażu mam najwięcej! Przygotowałam dla Was dość obszerny post z "miljonem" zdjęć, więc nie będę przedłużać i tylko zapraszam dalej! 
Gdy na profilu Golden Rose dowiedziałam się, że te pomadki są w promocji za 9,90 zł to dosłownie oszalałam i do koszyka wrzuciłam aż 8 kolorów. Trzy bordo-czerwienie idealne na jesień, trzy nude, jeden brąz i jeden szalony fiolet. Kolory cudowne, o czym przekonacie się w dalszej części.

Opakowanie matowe, eleganckie. Nowe logo zdecydowanie na plus. Poprzednie wyglądało tak:
Zdecydowanie nie są to opakowania megasolidne, ale bardzo estetyczne. Skuwka nie trzyma zbyt mocno, a plastik sprawia wrażenie nietrwałego na dłuższą metę. Dodatkowo, gdy ma się tych pomadek więcej to trudno się połapać, która jest która bez otwierania jej. Generalnie nie jest najgorzej, ale mogłoby być dużo lepiej. Nie oszukujmy się jednak! Wtedy te pomadki nie kosztowałyby dyszki :) Na szczęście nie o opakowanie, a o zawartość nam chodzi. Przejdźmy do kolorów. Zacznijmy od róży i nudziaków.
Pierwszy to zgaszony brudny róż, bardzo neutralny. Pasujący każdej kobiecie. Podkreślający naturalne piękno. Będzie pasować na dzień, ale też do mocniejszego makijażu oka. Mowa o 02.
Kolejny kolor to 39. Kolor z nowej kolekcji. Jest nieco chłodniejszy od 02. Również bardzo neutralny, ale moim zdaniem już nie tak twarzowy jak 02.
Kolejny to 38. Również z nowej kolekcji. Typowy nudziak wpadający w beż i brzoskwinię. 
Do róży dołożę jeszcze moją starszą pomadkę z GR w odcieniu 09. Neonowy róż, lalkowy, cukierkowy. 
Kolejne mamy kolory jesienne. Borda i czerwienie.
Pierwszy to kolor czerwonego wina. Czerwień wpadająca w wiśnię, intensywne bordo. Piękny i niepowtarzalny! Troszkę przydymiony, zgaszony. Idealny do jesiennych makijaży - nawet dziennych. 
Kolejna z tej kategorii to 19 - malinowa czerwień. Elegancka, ale już nieco odważniejsza od poprzedniej. Nie jest już tak zgaszona. 
I ostatnia to 34, która wchodzi w skład nowej kolekcji. Czerwień dość klasyczna. Nie jest żarówiasta, ale bardzo kobieca. Idealna zarówno do jeansów i białego T-shirta jak i do małej czarnej.

I ostatnie to bardzo nietypowe kolory. Brąz i fiolet.
Brąz to 22. Mleczna czekolada. Do neutralnych lub ciepłych makijaży. 
A fiolet to winogronowy kolor numer 28. Mega odważny i bardzo zimny.
9 kolorów, podobnych bardziej lub mniej, ale z pewnością wyjątkowych. Ja jestem bardzo zadowolona. Szczególnie podoba mi się 02 i 23 - są cudowne! Wszystkie są wystarczająco napigmentowane i bardzo kryjące, ale z pewnością do tych ciemniejszych potrzebujemy konturówek. Trwałość jest naprawdę bardzo dobra - ok. 4-5 godzin pod warunkiem, że nie jemy tłustych rzeczy;) Ścierają się równomiernie od środka. Nie transferują się po twarzy i naokoło ust:) 
Link do pomadek - klik - łapcie, bo wciąż są w promocji za 9,90 zł <3
Uff! Koniec! Jeżeli dobrnęłyście tutaj, to szacun dla Was!:))) 
Mam nadzieję, że post Wam się podobał:)
Na koniec dwa pytania: Który kolor podoba Wam się najbardziej? 
I jestem bardzo ciekawa, jaki jest Wasz ulubiony jesienny kolor na ustach!:) 


38 komentarzy:

  1. Nudziak mi się bardzo podoba i ten brudny róż - 02, ale mam chyba bardzo podobny z essence ;)
    Ja jesienią najchętniej będę sięgać po pomadkę w kredce matową GR nr 08 :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Doczekałam się :D 22 to idealny zamiennik dla Taupe z Maca, a przynajmniej po Twoich zdjęciach tak się wydaje :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starałam się jak najlepiej odzwierciedlić kolory:) <3

      Usuń
  3. Też lubię te pomadki, ale wole te w kredce:) wydaje mi się, że mają mniej tępą konsystencje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konsystencja i aplikacja jest może troszkę bardziej masełkowata, ale kolory w pomadkach się różnią, więc nie potrafiłabym wybrać:)

      Usuń
  4. Kusi mnie od dawna ten fiolet, ale trochę mi brakuje odwagi. Może się kiedyś w końcu skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo szalony i trudny kolor, ale za 10 zł można się skusić:)

      Usuń
  5. Ja niezależnie od pory roku stawiam na różowe usta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię róż, ale lubię też eksperymentować:)

      Usuń
  6. Wszystkie odcienie cudowne! Aż miło oglądać zdjęcia jak taki piękny efekt jest na zdjęciach.
    Muszę zakupić. Bardzo lubię matowe pomadki!
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) te są naprawdę dobre w tej cenie, polecam! :)

      Usuń
  7. ten fiolet wygląda tak mega trupio... ale pomadki same w sobie uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, masz rację:) on jest bardzo trudnym kolorem:)

      Usuń
  8. Ja to kocham fiolety <3 Strasznie mi się podoba, mimo,że dużo osób by go wcale nie założyło :D Ja mam tylko nr 02, ale bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie bym Cię zobaczyła w takim fiolecie!:)

      Usuń
  9. Tyle pięknych kolorów ze nie dziwie się że tyle zamówiłas ;). W oko wpadły mi trzy kolory: 22, 23 i 02.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ooo kurde! Borda świetne! Róży to ja już kilka mam, żeby było neutralnie i bezpiecznie, ale fiolet daje nieźle po oczach! 😂 widzę ze udane zakupy! 👌

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie! Przynajmniej jedno bordo ja jesień sobie spraw, polecam! 👌

      Usuń
  11. Ojej ile kolorków :D Wszystkie super :D Szczególnie 3 odcienie czerwieni oraz brąz :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Kocham pomadki od GR :D obserwuję i czekam na kolejne fajne posty!

    OdpowiedzUsuń
  13. 02 i 39 podobają mi się najbardziej. Ja w kwestii pomadek jestem bardzo nudna i sięgam po dość neutralne odcienie, niezbyt rzucające się w oczy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nudne odcienie zdecydowanie nie są nudne - też można w nich przebierać:)

      Usuń
  14. oprócz fioletu zakochałam się we wszystkich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fiolet jest wyjątkowy i odważny:) czasem warto zaszaleć ☺

      Usuń
  15. mi najbardziej spodobały się 23 i 19 :) boskie są! Ja w swojej kolekcji posiadam moją ulubioną czerwień 17 i troszkę mniej lubiany róż 7 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękna jest też 18 jeśli chodzi o czerwień:)

      Usuń
  16. Jakie piękne odcienie, 2 i 23 mnie zachwyciły. Muszę koniecznie wybrać się do sklepu Golden Rose, lista moich zachciewajek niebezpiecznie rośnie.

    OdpowiedzUsuń
  17. 23 <3 <3 <3 Czemuż ah czemuż go nie mam...

    OdpowiedzUsuń
  18. Spodobały mi się dwa skrajne kolory - 02 i 28 :)

    OdpowiedzUsuń
  19. piękna kolekcja :) mój faworyt zdecydowanie 02 :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz i motywację do dalszego pisania:) Staram się odpowiadać na bieżąco!

Komentarze typu "wzajemna obserwacja" w ogóle nie wchodzą w grę... Nie jestem zainteresowana takimi wymianami:)

Zapraszam częściej i życzę mile spędzonego czasu!:)

Copyright © 2014 B L O N D L O V E , Blogger