Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BarryM. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BarryM. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 maja 2015

Zielone usta z Barry M?

Cześć,
jak możecie się domyślić po wielu moich postach - kocham pomadki! Najbardziej w odcieniach różu, fuksji czy też czerwieni!:) Pomalowane usta dodają charakteru każdemu makijażowi. Podkreślają urodę, podbijają często kolor oczu, a poza tym przyciągają uwagę i dodają pewności siebie! Dziś o pewnym magicznym produkcie, który bardzo mnie zaskoczył. Zakupiłam go już w październiku zeszłego roku przy okazji zamówienia na Mintishop.pl:) Zobaczcie same co to za zielone cudo i jak wygląda na ustach:) Będzie dużo zdjęć:)
Opakowanie plastikowe, ale bardzo wytrzymałe. W ciągu ponad pół roku używania i noszenia po torebkach, kieszeniach - nic się nie stało. Napisy się nie starły, a nakrętka nigdzie nie pękła. To na plus. Wyglądem przypomina balsam do ust. Konsystencja jest bardzo masełkowata. Sunie bardzo gładko w zetknięciu z ustami. A teraz uwagaaa...
Czy będą zielone czy bezbarwne? Hmm... Zielone z pewnością przyciągnęłyby uwagę niejednego przechodnia:) Ale...
To kolor zaraz po aplikacji. Delikatnie różowy. Oczywiście moje usta (skórki) nie są imponujące, ale uznajmy, że są okej:))) Zdjęć będzie sporo, bo patrzcie co dzieje się dalej w ciągu upływającego czasu:
Z każdym dołożeniem produktu usta ciemnieją... Tak prezentuje się efekt końcowy:
Bardzo go lubię:) Z zielonego dochodzimy do pięknego różowego odcienia, który u mnie prezentuje się tak, jak możecie zobaczyć powyżej. Warto dodać, że kolor ten będzie wyglądał u każdego inaczej ze względu na indywidualny kolor ust:)
Swatch po nałożeniu i odczekaniu chwili
i po starciu dość mocno płatkiem kosmetycznym:
Dodam jeszcze, że zdjęcia te robiłam ok. 17. Mamy teraz 21.30 (oczywiście kilka razy już myłam ręce) i tylko delikatnie się starła. Szczerze powiedziawszy jest naprawdę nieznaczna różnica... I wiem z doświadczenia - bo już kilka razy się tak "załatwiłam" - będę z tym chodzić do jutra do wieczora. Pomadka wgryza się w usta i trzyma się ich bardzo długo. Jedyne co może przeszkadzać niektórym, to utlenianie się jej bliżej środka ust:
Oczywiście wyjechałam troszkę po za kontur... :/
Mi osobiście to nie przeszkadza i nie rzuca się to w oczy. Pomadka utrzymuje się naprawdę bardzo długo! Moja trzyma się już 4h:))) Błysku już nie ma, usta są matowe, ale kolor nadal się trzyma:) Ja sięgam po nią naprawdę często, po prostu ją lubię. Jeżeli chodzi o zmywanie, to na drugi dzień naturalny kolor ust jest lekko podrasowany, ale nie tak intensywny jak dnia poprzedniego:) 
Na koniec napiszę Wam tylko, że za każdym razem jak go wyciągałam z torebki, aby delikatnie poprawić usta w ciągu dnia, budził sensację i przyciągał uwagę:) Wiem, że BarryM w ofercie ma więcej takich magików, ale w ofercie MintiShop jest chyba tylko jedna:) Do kupienia tutaj. 

I jak podoba Wam się taki gadżet? Macie takie nieoczywiste kosmetyki w swoich kosmetyczkach?

PS. Post nie jest sponsorowany! 
Pozdrawiam,
Blondlove
Czytaj dalej »
Copyright © 2014 B L O N D L O V E , Blogger