piątek, 1 lipca 2016

Be glossy | czerwiec | skin factory

Cześć, 
gdy opadły ze mnie emocje po wczorajszym pięknym meczu, mogę usiąść przy kubku kawy i spokojnie napisać post. Oglądaliście? Ja jestem dumna z chłopaków! 
Pokażę Wam dziś kolejne pudełko beGlossy, które już trzeci raz dotarło do mnie dzięki kurierowi za pobraniem, bo oczywiście nie potrafią pobrać kasy z mojego konta... Nie wiem czemu. Dzwoniłam do banku i wszystko jest w porządku a jednak... 
Pełno ulotek:
I otwieramy: 
A w środku?
Pudełko dość lekkie, ale myślę, że ciekawe. Po kolei:
GLOV, Quick Treat
Rękawica, a właściwie "nadwupalusznik" do demakijażu. Wystarczy jedynie woda, aby usunąć cały makijaż. Podobno ma iść szybko i przyjemnie. Jak się sprawdzi to dam Wam znać. Zapowiada się fajnie!
Pełny produkt
YASUMI, Eye Pouch
Ampułka redukująca obrzęki i cienie pod oczami, przywracająca skórze prawidłowy koloryt i elastyczność. Ciekawe, nigdy nie miałam czegoś takiego. 
Pełny produkt
YASUMI, Vitamin C
Ampułka przeznaczona do każdego rodzaju cery, przywracająca świeży, promienny i młodzieńczy wygląd nawet po nieprzespanej nocy. O, coś dla mnie! Ostatnio wstaję wyjątkowo niewyspana, przy moim Łobuzie. Obawiam się jednak zapachu, już kiedyś miałam serum z witaminą C i nie pachniała piwoniami... Ale nie, to pachnie ładnie. Trochę jak cytryna albo Vibovit - pamiętacie?:)))) 
Pełny produkt

PIXIE COSETICS, Róż mineralny My Secret Mineral Rouge Powder
Jest to nowość. Wyłącznie z naturalnych składniaków. Mam już kilka mineralnych próbek kosmetyków i chciałabym nauczyć się nimi posługiwać, ale zawsze jakoś w makijażu wybieram podkłady w płynie. Mam nadzieję, że z tym różem będzie inaczej.
Produkt niepełnowymiarowy
SYNCHROLINE, Rozświetlający krem na dzień SPF 15
Z tą marką kiedyś współpracowałam i byłam bardzo zadowolona z ich produktów. Wierzę, że ten krem też będzie świetny! 
Produkt niepełnowymiarowy - nie wiem czy ma 5 ml, więc malutki - szkoda... 
EFEKTIMA, Pudrowo-matująca mgiełka w sprayu pore&matt-control
Natychmiast i na długo matowi cerę. Poprawi wygląd skóry i pomoże zredukować pory. Bardziej matowa i zadbana cera już po kilkunastu sekundach od aplikacji. Ekstra! Nie widziałam jeszcze czegoś takiego! Jak się sprawdzi to będzie hitem na lato! Wow!
Pełny produkt
Moja ocena baaardzo na plus! 
Ciekawe pudełko!
A Wasza?
Czytaj dalej »

wtorek, 28 czerwca 2016

Hello colors!

Cześć, 
dziś NARCYZM w najczystszej jego postaci, czyli galeria mnie! :))) Cieszycie się?  :D Nie mogłam się zdecydować, więc publikuję wszystkie, bo jakby nie było blog jest moim pewnego rodzaju portfolio:) Mam nadzieję, że mój dzisiejszy makijaż się Wam podoba. Ja miałam dużo radości przy nim, a kto śledzi mnie na Facebooku - wie, że miałam zadanie utrudnione ;) Jak wnioskujecie ze stylu pisania - mam bardzo dobru humor potreningowy - jak Wam brak, to sobie troszkę go zabierzcie albo po prostu się zaraźcie!:) Rozdaję wirusa za darmo!:) Na dole opublikuję listę użytych kosmetyków dla zainteresowanych!:) Zapraszam do oglądania!:) 
Użyte kosmetyki: 
  • Krem nawilżająco-dotleniający Bandi
  • L'Oreal True Match, 1N
  • Astor, korektor Perfect Stay, najjaśniejszy - Ivory
  • Rimmel, puder Stay Matte, transparentny
  • Catrice, pisak do brwi, 040
  • KOBO, paletka do konturowania
  • FM, wypiekany róż, Delicious Papaya
  • Catrice, defining blush, Legend Berry
  • Too Faced, Chocolate Bar - cień White Chocolate i Creme Brulee
  • Essence, 69 here, i am!
  • My Secret, matowy cień 521 i 505
  • FM, cień granatowy
  • w załamaniu minimalna ilość My Secret 503,
  • Maybelline, Eyeliner ,żelowy w słoiczku + duraline (trzyma mur beton!) 
  • L'Oreal, So Couture So Black
  • Kredka cielista na lino wodnej oka, Oriflame
  • Pomadka matowa, Avon, Ideal Lilac
Buziaki Kochani!
W następnym poście ode mnie odpoczniecie, bo pokażę Wam zawartość czerwcowego beGlossy:) 
Czytaj dalej »

środa, 22 czerwca 2016

Lirene, Shiny Touch - mineralny rozświetlacz do twarzy i oczu

Cześć,
nie mylicie się, dobrze widzicie! Dziś kolejny rozświetlacz. O mojej aktualnej kolekcji możecie poczytać tutaj. Tym razem jest to kosmetyk marki Lirene i tak dużo o nim słyszałam wcześniej, że w końcu go kupiłam. Tak naprawdę to mam go około dwóch miesięcy, ale dopiero ostatnio zaczęłam sięgać po niego częściej. 
Kosmetyk zamknięty jest w prostym, ale eleganckim opakowaniu. Nie jest to bardzo gruby plastik, ale nie jest to też ten najgorszy. Wieczko jest przeźroczyste, co pozwala na szybsze znalezienie kosmetyku i kontrolę jego zużycia. Zamyka się na klik. Szata graficzna minimalistyczna - podoba mi się, bo nie przytłacza oryginalnego wyglądu kosmetyku. 
Powierzchnia rozświetlacza jest pięknie wytłaczana. Geometryczny wzór cieszy oko. Jak zauważyliście, składa się z czterech odcieni - od srebrzysto-białego przez beże do szampańskiego. Na wielu zdjęciach w Internecie widzę, że obok białego jest różowy. Nie wiem o co chodzi, u mnie ten odcień jedynie delikatnie wpada w róż (trzeba się przyjrzeć).
Pachnie. Zapach kojarzy mi się z naprawdę dobrym mydłem. Nie przytłacza, nie utrzymuje się na skórze, ale na pewno uprzyjemnia aplikację kosmetyku. Na prawdę ładnie - siedzę teraz i zamiast pisać, to co chwilę sobie wącham. Podoba mi się. 

Odcień można sobie skomponować. To znaczy, że możemy użyć części chłodniejszej lub bardziej szampańskiej w zależności od potrzeb. 
Po roztarciu, efekt jest delikatny, ale możliwy do stopniowania. Nie uzyskamy nim jednak efektu tafli. Jest to raczej produkt do makijażu dziennego lub w okazjach, gdy nie potrzebujemy tego rozświetlania aż tak mocnego. Daje efekt bardzo naturalny, ładny, elegancki. Ja ostatnio używałam go na Pannie Młodej, która potrzebowała rozświetlenia, ale bała się, aby nie był przesadzony. Ten produkt sprawdził się rewelacyjnie. 
Tu jest efekt jaki uzyskałam na sobie, a wiecie, że ja nie oszczędzam:D Mi się bardzo podoba! Dodam tylko, że produkt zostawia delikatne drobineczki, ale trudno nimi byłoby uzyskać efekt "kuli dyskotekowej", więc są naprawdę maluteńkie i subtelne. Nie zapchał mnie i nie zrobił mi krzywdy. 
Cena: około 20 zł. Widziałam je w Naturze. 
Znacie? Używacie? 
Czytaj dalej »

piątek, 17 czerwca 2016

Oczyszczona i piękna - maska Skin79 - Honey

Cześć,
kto nie czytał wczoraj notki o pisakach z Catrice to odsyłam, a dziś robię aktualizację masek Skin 79. Ostatnio pisałam Wam o masce z tej samej serii co dzisiejsza - Miękka, uspokojona i odżywiona - Maska Skin79 - Tea Tree. Czy Maska Miodowa sprawdziła się tak samo dobrze jak jej siostra? 

  • Wygląd maski. Identyczny jak w poprzedniej masce. Płat Bawełniany z wycięciem na oczy, nos i usta. Bardzo mokra, ale niekapiąca, chyba że ściśniemy ją mocniej.
  • Aplikacja. Banalna. Nakłada się sama i trzyma się bardzo mocno. Można chodzić z nią, a z niej nie kapie i nie spada z twarzy. 
  • Pierwsze wrażenie. Zawsze na plus, bo nakładając mokrą maskę na twarz czujemy przyjemny chłód.
  • Wrażenia podczas trzymania jej na twarzy. Prze pierwsze kilka minut miałam wrażenie, że wpija się w twarz. Czułam delikatne mrowienie, które ustąpiło.
  • Zdejmowanie. Bardzo proste. Po 20 minutach maska była jeszcze mokra, a nadmiar, który został na twarzy wmasowałam w cerę. 
  • Działanie. Skóra mięciutka, gładka, delikatna, miła w dotyku. Mam wrażenie, że uspokojona, odżywiona i wygląda jakoś tak ładniej. Generalnie w ogóle mam wrażenie, że maski poprawiły wygląd mojej twarzy w nieznacznym (dopiero druga styczność z tymi maskami), ale dla mnie widocznym stopniu. Aktualnie nakładam tylko cieniutką warstwę podkładu, ale mogłabym wyjść też Saute, ale po co? :D 
  • Reakcje uczuleniowe. Niemiłe wrażenia. Dziwne uczucia. Brak
  • Cena. Spora, bo 10 zł w promocji, ale adekwatna do jakości.
  • Dostępność. Tylko internetowo i w Krakowie w Pigmencie (zazdroszczę!) 
  • Moja ocena. Oprócz masek z Tołpy, to są to moje ulubione! To moja druga i się nie zawiodłam. Cera jest naprawdę nawilżona i ładna. Ja na pewno zaopatrzę się jeszcze w kilka. Polecam
Zapomniałam jeszcze o opakowaniu maski, które ma jedną bardzo błahą zaletę, na którą my kobiety lubimy zwracać uwagę - jest po prostu ładne!:) I kropka.

Miłego dnia!
Czytaj dalej »
Copyright © 2014 B L O N D L O V E , Blogger