poniedziałek, 14 września 2015

Makijaż w brązach + nigdy nie popełniaj mojego błędu!

Cześć,
dziś postanowiłam dla Was i dla siebie coś zmalować:) Klasyczny makijaż w brązach i w beżach. Nic nadzwyczajnego, a jednak ta nienachalna propozycja podkreśla oko i sprawia, że staje się ono większe. Oprócz tego chcę Wam pokazać moją ukochaną ostatnio pomadkę i przestrzec Was przed moim dzisiejszym błędem w makijażu, a który zobaczyłam dopiero na zdjęciach. Zapraszam!:)
Cały makijaż oka wykonałam przy użyciu paletki Zoeva - Naturally Yours, rzęsy to zasługa mojego ulubionego ostatnio tuszu - L'Oreal, Volume Milion Lashes, So couture So black. Twarz wykonturowałam pudrem brązującym z Kobo, Sahara Sand, a róż to So Suzan, który dostałam w którymś z pudełek beGLOSSY.
Czas na usta.
Na ustach mam moją ulubioną wakacyjną neutralną, ale nie do końca, pomadkę, która przepięknie podkreśla kolor oczu i podbija prawie każdy makijaż. Mowa tu o osławionych już w całych Internetach Bourjois, Rouge Edition Velvet. Jest to moje spełnione marzenie. Zawsze chciałam mieć którąś z nich, ale jakoś nie zawsze pozwalały mi na to finanse. Tę, w odcieniu 11 - So Hap'pink, dostałam od Magdaleny (Pozdrawiam Cię serdecznie!) - z którą nie widziałyśmy się dobrych parę lat, a jednak darzymy się życzliwością, serdecznością i łączy nas wiele wspaniałych wspomnień. Naprawdę zaskoczyła mnie tym niespodziewanym prezentem:) Dość prywaty:) 
Aplikator w tej pomadce jest naprawdę świetny. Pozwala na wyrysowanie ładnego konturu ust, a następnie jego wypełnienie. Pierwsza warstwa jest półtransparentna, ale już druga daje pełne krycie. Dzięki takiemu warstwowemu nakładaniu przedłuża się jej trwałość. U mnie na ustach wytrzymuje spokojnie 4-5 godzin. Zjada się równo. Wysycha na piękny satynowy mat. Coś cudownego, bo nie daje efektu suchych, kredowych ust! 
A teraz mój błąd... 
Należy nałożyć ją - jak każdą pomadkę matową - na wypeelingowane, nawilżone usta. Niby oczywista oczywistość, a jednak nie dla każdego (brawo ja!):) Zawsze muszą być jakieś wpadki:) Pomadka ładnie "układa" się na ustach, ale mimo swojego delikatnego, satynowego efektu podkreśla nadniszczone usta. Z daleka tego nie widać, ale na zbliżeniach owszem. Także ostrzegam:) 
Mimo wszystko ją kocham! Jak mam ją na ustach to wiele osób pyta co to za pomadka:)
Następnym razem pokażę Wam moje drugie - tym razem - połączenie dwóch pomadek na ustach, które lubiłam i dalej lubię na ustach. Mam nadzieję, że post się podobał! Życzę Wam miłego dnia!:))) 
Pozdrawiam,
Blondlove

22 komentarze:

  1. Śliczny makijaż <3 o peelingu będę pamiętać ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Ja już teraz też!:))) Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. nie mam ich jeszcze a tyle o nich szumu :D bede musiala popatrzec za jakims odcieniem :>

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądasz pięknie nie tylko w tym makijażu ale też jako przyszła mamusia :) Oddałam ją w dobre ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolor pięknie się komponuje na twojej twarzy, a co do błędu to szczerze nie wiem czy tak od razu bym na to wpadła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Ja często maluję usta na maty, więc mój błąd jest karygodny:)))) ale czasem człowiek sam się zakręci:))))

      Usuń
  5. Ja tam na zdjęciach nie widzę żadnego błędu ;) Świetny makijaż, super naturalny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo na tych zdjęciach nie widać aż tak, ale uwierz mi, że jest:))) Dziękuję:)

      Usuń
  6. Śliczny makijaż :) a Ja nie mam jeszcze żadnego odcienia tej pomadki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Ja do tej pory też nie miałam, ale uwierz mi, jak kupisz jedną to będziesz myśleć o następnych:)))

      Usuń
  7. Bardzo naturalny makijaż. Jeśli ostatnio wykonuję jakikolwiek make up to tylko tą paletką:) Wyglądasz kwitnąco;) Kiedy Hania będzie z nami?;) Swoją drogą piękne imię, które sama brałam pod uwagę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Hania już w październiku:) Jeszcze został nam miesiąc:))

      Uwielbiam te paletki z Zoeva, ale jak zaczynam się nimi malować, to nie mogę przestać, bo tak przyjemnie się z nimi pracuje:))))

      Usuń
  8. E rzeczywiście nie widać tego tak bardzo z tą pomadką, zanim wyjaśniłaś jaki błąd to się próbowałam dopatrzeć i nie mogłam, ale to prawda, że lepiej zawsze przed takim smarowidłem przygotować usta. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))) Dodałam akurat takie zdjęcia, które aż tak nie raziły:)

      Usuń
  9. Wyglądasz ślicznie;) Ta pomadka czasami mi się zbiera, nawet po peelingu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja już znalazłam na nią patent:))) Nakładam najpierw bardzo cieniutką warstwę, a później kolejną i działa:)))) Dziękuję!:)

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz i motywację do dalszego pisania:) Staram się odpowiadać na bieżąco!

Komentarze typu "wzajemna obserwacja" w ogóle nie wchodzą w grę... Nie jestem zainteresowana takimi wymianami:)

Zapraszam częściej i życzę mile spędzonego czasu!:)

Copyright © 2014 B L O N D L O V E , Blogger