poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Tydzień III - Podsumowanie - Fokus na usta!

Cześć,
połowa za nami! Jupi! Dziś bez zbędnego wstępu, niech usta same przemówią:)

Nihil Novi
Jejku! Jak mogłam zapomnieć o tak pięknych ustach!? To chyba przez zazdrość!:) Bardzo przepraszam Cię Asiu:) Ostatni będą pierwszymi - mam nadzieję, że się nie gniewasz!:)) Jak sama napisałazrobiłam papierek na czekoladkę ^^ 


Paulina
Bardzo klasyczny, elegancki z ustami w kolorze czerwonego wina:)

Dominika
 
Piękne, różowo-cukierkowe, przyciągające uwagę usta!:) Mega mi się podobają!:) "Żeby nie było tak prosto, to nie jest to perłowa szminka, tylko pigment z inglota do powiek :P" 

Magdalena
Disney również zawsze na czasie!:) O tak!:)

Klaudyna
Mrocznie, granatowo i prawie niegrzecznie, bo grzeczności trochę dodają białe groszki na ubraniu!:) Pomadkoholiczko, podobają mi się te Twej usta! <3

Magda - Kalakteryzacje

"jak sie nadal spodziewasz po mnie czegoś normalnego - porzuć wszelkie nadzieje!
Emotikon grinKot jest mój (moje kochane czarne słoneczko Rasputin), modelka to moja przyjaciółka Mooniak Emotikon grin:D" Nie, nie spodziewałam się i nie spodziewam!:))) Taka jaka jesteś jesteś fajna!:)))

Beata
Kropki, kreski, ornamenty!:) Ekstra!:D

Sara
Trzecie oko!:) Super wyszło!:))

Dominika J.
Kocura też zawsze chciałam zmalować!:) Przypomniałaś mi o tym i chyba to nadrobię:) 

Bonus od dziewczyn!

Ola
Kolejna pomadkoholiczka!:)) "Lekkie ombre w mocnym kolorze, ale to jest dokładnie to co najbardziej lubię na ustach!" Pięknie!

I na koniec ja! Mam nadzieję, że nikogo nie pominęłam!:) Makijaż "Fokus na usta" już kiedyś na blogu wykonałam, więc Was odsyłam tutaj - klik. Natomiast na wyzwanie zmalowałam coś innego:

Ustomaniaczki łączmy się!:)))
Dzięki za wszystkie Wasze poczynania!:)
Bardzo mi się ten tydzień podoba!
A Wam?
Czytaj dalej »

piątek, 8 kwietnia 2016

Dłonie - akcja regeneracja, czyli SPA dla dłoni!

Cześć,
nie od dziś wiadomo, że moje dłonie nie są najszczęśliwszymi dłońmi na świecie i choć moja Mama zawsze powtarzała, że "dłonie są wizytówką kobiety", to rzadko kiedy są one "wyjściowe". Trochę wstyd, wiem. Moimi największym grzechami wobec nich jest zapominanie rękawiczek, odrapywanie i obgryzanie skórek (Fe!) i nieregularne nawilżanie. Apogeum przyszło ostatnio, gdy dotknęłam dłoni mojego męża i się przestraszyłam. Jego dłonie delikatne i gładkie, a moje suche i szorstkie. Tak było tydzień temu/ Czy teraz jest lepiej? Jaką rolę odegrały w tym magiczne rękawiczki z Biedronki? Przekonajcie się ze mną w dalszej części posta:) 
W kartonowym opakowaniu, plastikowa torebka. Obietnice i sposób użycia na opakowaniu:
Ładnie, przejrzyście, konkretnie. Na składzie się niestety nie znam, oceniam kosmetyk po działaniu na sobie.
Moje dłonie PRZED i wszystkie przewinienia na nich. Odrapane kciuki są wynikiem stresu... Robię to totalnie nieświadomie i bardzo mi z tym źle. Bywają okresy, że skórki są wzorowe, ale teraz jest kiepsko!
Małe zawiniątko w foliowej torebce. Suche.
Ogromne rękawiczki w środku. Możecie zauważyć, że są wypełnione płynem. 
Dodatkowe zabezpieczenie na plus. Gdy odpakujemy, a okaże się, że nie mamy czasu, bo coś nas goni, to produkt się nie marnuje.
Niewymiarowe. Nie wiem, która kobieta mogłaby mieć tak potężne dłonie! :) Ale... Jest plus! Przecież robimy sobie takie SPA, aby nic nie robić i się odprężyć, a rozmiar tych rękawiczek dodatkowo wybija nam to z głowy!:D Więc, jakiś tam cel jest:D
Dla wzmocnienia efektu wyciągamy z szafy ulubione rękawiczki. Mają być bawełniane, ale folia i tak nie przepuszcza powietrza, więc co za różnica? Moje wyglądają tak: 
I tak chodzimy/leżymy 20-30 minut. Czułam mrowienie i niesamowite ciepło. 
Po ściągnięciu wmasowujemy nadmiar i gotowe!

Moja opinia:
  • Zabezpieczenie produktu na duży plus.
  • Produktu w rękawiczkach jest wystarczająco dużo, a nawet więcej, ale nie wypływa on podczas aplikacji i chodzenia w nich.
  • Nie szczypały mnie dłonie podczas zabiegu.
  • Efekt zaraz po jest do totalnego miziania i utrzymuje się przez kilka dni. Wystarczy wieczorem smarować kremem dłonie.
  • Skórki wymagają dodatkowej pielęgnacji.
  • Widoczna i trwała poprawa skóry na wystających kostkach. Jest gładka i nie jest już tak podrażniona.
  • Czy polecam? I tak i nie. Fajny gadżet i jeżeli ktoś potrzebuje czegoś gotowego i jednorazowo, to tak, ale... kosztuje ona ok. 5 zł i producent zaleca stosowanie 1-2 razy w tygodniu, czyli za tydzień czy dwa stosowania jednorazowych rękawiczek kupimy dobry i nie taki tani krem do rąk, który możemy stosować codziennie. Rachunek jest prosty:) 
U mnie się sprawdziła, podratowała moje dłonie 
i raz za czas lubię taki zabieg sobie zrobić:)
W ogóle to Biedronka potrafi zaskoczyć!:)))

Czytaj dalej »

środa, 6 kwietnia 2016

♥ Ulubieńcy marca ♥

Cześć,
dorwałam się do komputera i tak, jak widzicie tworzę ulubieńców!:) U mnie ostatnio w sumie nic nowego:) Cieszę się z nadejścia wiosny, ale chyba dopadło mnie przesilenie - taka piękna pogoda, a ja jakaś taka senna i lekko nieogarniające... Na szczęście dziś już jest lepiej:) Swoją drogą cudownym uczuciem jest wyjście z domu w dżinsach i koszulce z krótkim rękawem! :))) Mam nadzieję, że pogoda nas już nie zawiedzie i będzie tylko piękniej:) 

Przejdźmy do ulubieńców, bo trochę ich nazbierałam:) 
FARMONA | Kremowy peeling myjący
Wyczuwalne drobinki, które fajnie zdzierają martwy naskórek, ale to nie one sprawiły, że ten kosmetyk jest moim ulubieńcem. Zapach - cudowny! Stawia na nogi, rozpogadza, uprzyjemnia czas pod prysznicem totalnie! Słodki, świeży, delikatnie otulający! Na moim ciele utrzymuje się jeszcze długo po prysznicu.
 TOŁPA | Mikrozłuszczający żel peelingujący do mycia twarzy 
Po raz kolejny marka mnie nie zawiodła i wypuściła na rynek świetny kosmetyk. Używałam go oczywiście pod prysznicem do zmywania makijażu. Wiadomo, że oczy musiałam oczyszczać dodatkowo, ale nie o tym! Żel zmywa makijaż, odświeża cerę i zostawia ją gładką, miękką w dotyku. Tak, jakbym użyła przed chwilą kremu. Świetny!
NAOBAY | Krem nawilżająco - dotleniający
Lekki, delikatny, nie pozostawiający żadnego filmu na skórze. Skóra po nim jest miękka i delikatna, idealnie przygotowana pod makijaż. Dodatkowo szybko się wchłania, więc sprzyja pośpiechowi, który towarzyszy często rankiem:) 
bronzer, brązer
WIBO | Mozaika brązująca
Świetny to mało powiedziane. Nakładany miękkim pędzlem zaraz nad bronzerem i delikatnie na kości policzkowe, pięknie odbija światło i ociepla policzki. Ma w sobie mnóstwo drobniusieńkich drobinek, które pięknie odbijają światło sprawiając, że cera jest promienna, muśnięta słońcem, po prostu piękna! Idealny właśnie na coraz jaśniejsze i słoneczniejsze dni:)
MY SECRET | Rozświetlacz
Nie wiem co tu napisać, bo żaden opis nie wyrazi mojego zachwytu nad tym kosmetykiem. Nie wychodzę bez użycia tego kosmetyku z domu. To uzależnienie chyba i na tym powinnam skończyć, ale napiszę Wam kilka atutów: brzoskwiniowo-złoty odcień, efekt idealnej tafli na twarzy, stopniowanie efektu, trwałość, wydajność, cena... i tak dalej. Jak nie macie to idźcie choćby pomacać w Naturze:))) 

I jeszcze mój ostatni niezbędnik torebkowy:
CAREX | Żel antybakteryjny
Ostatnio podróżuję pociągami i często mam wrażenie brudnych, nieświeżych rąk mimo tego, że dbam o ich higienę w ciągu dnia. Ten produkt pozwala mi się tego uczucia w mig pozbyć. Nie wyobrażam sobie nie mieć go w torebce. Tu nawet nie chodzi o ten konkretny, ale ogólnie o ideę takiego kosmetyku. 
SEPHORA| krem do rąk
Po żelu antybakteryjnym, w którym znajduje się alkohol, aby nie wysuszyć dłoni - muszę mieć krem. Wiem, ten jest zimowy, ale niech Was to nie zwiedzie. Lekki, szybko się wchłania, przynosi szybką ulgę suchym dłoniom. Nie jest to krem regenerujący, ani efekt nie utrzymuje się długo, ale szybkość wchłaniania i zapach sprawiają, że sięgam po niego z niezwykłą przyjemnością. Ostatnio nawet przeniosłam go obok łóżka - pachnie obłędnie. Wanilia, może trochę mlecznie, a jednak świeżo jakby kwiatowo. Piękny i z efektem dla mnie wystarczającym tak na szybko.
EOS| Balsam do ust
Ma tyle samo zwolenników co przeciwników. Ja zdecydowanie należę do tych pierwszych. Nie dość, że jest to fajny gadżet, to naprawdę długo utrzymuje się na moich ustach. Zapach i smak dodatkowo umilają mi jego używanie. Dodatkowy plus - jego kształt nie pozwala mi na schowanie go do "bylekieszeni", więc mi się nie gubi!:))) Chyba jako pierwszy z różnych tego typu produktów. 

A Wy czego używałyście w marcu? Może chcecie mi coś polecić? 
Bardzo jestem ciekawa!
Czytaj dalej »

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Tydzień II - podsumowanie - Face Charts

Cześć,
jeśli myśleliście, że już zapomniałam o blogu, to się myliliście. Po prostu ostatnio mam słaby dostęp do komputera:) Spokojnie, wszystko zdążę nadrobić:) Dziś pokażę Wam rezultaty kolejnego tygodnia, w którym miałyśmy się zainspirować, a właściwie odwzorować makijaż z Face Charta. Zbytnio nie przedłużając przechodzę od razu do konkretów:)

Swoją drogą, to było więcej czasu, a makijaży jakby mniej... Takie ciekawe zjawisko:))) Mimo wszystko każdy z przysłanych piękny i wyjątkowy - podziwiajcie już teraz ze mną!:)

Magdalena

Przepiękny Face Chart i przepiękne odwzorowanie! Naprawdę jestem zachwycona i nie myślcie, że to przez wzgląd na to, że to moja siostra. Po prostu bardzo mi się to podoba, a jeszcze jak powiedziała mi, że srebrne kropki zrobiła lakierem do paznokci to w ogóle mi zaimponowała:) Szacun!

Beata
Tu z kolei mamy odwzorowanie makijażu Maxineczki. Beata ma tak piękne duże oczy, że na nich ładnie prezentuje się praktycznie każdy makijaż, a ta kreska ombre bardzo mi się podoba!:) Zdecydowanie ten makijaż jest ekstra!:))))  

Paulina
Paulina jest już Mamą i swoje makijaże wysłała mi na zapas:) Bardzo się cieszę, że bierze dalej udział w wyzwaniu. Makijaż bardzo na plus!:)

Dominika
Piękny pastelowy Face Chart. Swoją drogą sama też na niego patrzyłam i się nad nim zastanawiałam:) Róż, błękit i usta ombre - dla mnie ekstra!

Magda - Kalakteryzacje
To zestawienie nie mogłoby się obejść bez Magdy i jej mrocznych pasji!:)) 

Asia - Nihil Novi
Ten pieprzyk mnie urzekł, a w połączeniu z ciemnymi ustami jest w ogóle super! 

I na koniec ja!
Taki, o!:)

Przyszły tydzień to "Fokus na usta". Jak zwykle czekam na makijaże do niedzieli do 20.00 ewentualnie jeszcze w poniedziałek do 18.00:))) 
Kto będzie? - już dwa makijaże mam!:)))) 

Czytaj dalej »
Copyright © 2014 B L O N D L O V E , Blogger