piątek, 8 kwietnia 2016

Dłonie - akcja regeneracja, czyli SPA dla dłoni!

Cześć,
nie od dziś wiadomo, że moje dłonie nie są najszczęśliwszymi dłońmi na świecie i choć moja Mama zawsze powtarzała, że "dłonie są wizytówką kobiety", to rzadko kiedy są one "wyjściowe". Trochę wstyd, wiem. Moimi największym grzechami wobec nich jest zapominanie rękawiczek, odrapywanie i obgryzanie skórek (Fe!) i nieregularne nawilżanie. Apogeum przyszło ostatnio, gdy dotknęłam dłoni mojego męża i się przestraszyłam. Jego dłonie delikatne i gładkie, a moje suche i szorstkie. Tak było tydzień temu/ Czy teraz jest lepiej? Jaką rolę odegrały w tym magiczne rękawiczki z Biedronki? Przekonajcie się ze mną w dalszej części posta:) 
W kartonowym opakowaniu, plastikowa torebka. Obietnice i sposób użycia na opakowaniu:
Ładnie, przejrzyście, konkretnie. Na składzie się niestety nie znam, oceniam kosmetyk po działaniu na sobie.
Moje dłonie PRZED i wszystkie przewinienia na nich. Odrapane kciuki są wynikiem stresu... Robię to totalnie nieświadomie i bardzo mi z tym źle. Bywają okresy, że skórki są wzorowe, ale teraz jest kiepsko!
Małe zawiniątko w foliowej torebce. Suche.
Ogromne rękawiczki w środku. Możecie zauważyć, że są wypełnione płynem. 
Dodatkowe zabezpieczenie na plus. Gdy odpakujemy, a okaże się, że nie mamy czasu, bo coś nas goni, to produkt się nie marnuje.
Niewymiarowe. Nie wiem, która kobieta mogłaby mieć tak potężne dłonie! :) Ale... Jest plus! Przecież robimy sobie takie SPA, aby nic nie robić i się odprężyć, a rozmiar tych rękawiczek dodatkowo wybija nam to z głowy!:D Więc, jakiś tam cel jest:D
Dla wzmocnienia efektu wyciągamy z szafy ulubione rękawiczki. Mają być bawełniane, ale folia i tak nie przepuszcza powietrza, więc co za różnica? Moje wyglądają tak: 
I tak chodzimy/leżymy 20-30 minut. Czułam mrowienie i niesamowite ciepło. 
Po ściągnięciu wmasowujemy nadmiar i gotowe!

Moja opinia:
  • Zabezpieczenie produktu na duży plus.
  • Produktu w rękawiczkach jest wystarczająco dużo, a nawet więcej, ale nie wypływa on podczas aplikacji i chodzenia w nich.
  • Nie szczypały mnie dłonie podczas zabiegu.
  • Efekt zaraz po jest do totalnego miziania i utrzymuje się przez kilka dni. Wystarczy wieczorem smarować kremem dłonie.
  • Skórki wymagają dodatkowej pielęgnacji.
  • Widoczna i trwała poprawa skóry na wystających kostkach. Jest gładka i nie jest już tak podrażniona.
  • Czy polecam? I tak i nie. Fajny gadżet i jeżeli ktoś potrzebuje czegoś gotowego i jednorazowo, to tak, ale... kosztuje ona ok. 5 zł i producent zaleca stosowanie 1-2 razy w tygodniu, czyli za tydzień czy dwa stosowania jednorazowych rękawiczek kupimy dobry i nie taki tani krem do rąk, który możemy stosować codziennie. Rachunek jest prosty:) 
U mnie się sprawdziła, podratowała moje dłonie 
i raz za czas lubię taki zabieg sobie zrobić:)
W ogóle to Biedronka potrafi zaskoczyć!:)))

12 komentarzy:

  1. Efekt jest fajny ;) Też zdzieram skórki w tych samych miejscach :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam to samo-bezwiednie odrywam wystające skórki, w stresie ciągle przy nich dłubię. Ogólnie identyfikuję się z Twoimi problemami ;) Ciągle z tym walczę, w tej chwili wypracowałam nawyk cowieczornego olejowania skórek przed snem, nie zajmuje to wiele czasu, dodatkowo ładnie mi pachnie, bo wybrałam olejek z pestek śliwki, a efekt jest i gdybym nie katowała ich przez cały dzień, to pewnie już wyglądałyby bardzo ok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to fajny sposób jest!:))) Musimy się pilnować po prostu!:)

      Usuń
  3. Faktycznie chyba lepiej zainwestować w dobry krem do rak.

    OdpowiedzUsuń
  4. widze, że też masz strasznie pozadzierane skórki. Ja już nie wiem, jak mam walczyć ze swoimi :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest tylko jedna odpowiedź na nasz problem - Pilnować się!:)))

      Usuń
  5. W składzie jest sporo fajnych składników, ale też trochę nie-fajnych. Też ostatnio "regeneruję" dłonie - głównie kremami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na wiosnę chyba tego najbardziej potrzebują:)

      Usuń
  6. Ja lubię zrobić sobie cukrowy peeling na dłonie: cukier + olej/ oliwa, a następnie "taplać" dłonie w samym oleju czy oliwie. Bardzo fajna regeneracja i szybkie nawilżenie. Na co dzień staram się też pamiętać o kremowaniu rąk po każdym myciu, ale różnie to bywa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten sposób, ale chyba nie lubię się tak ciapkać... :) Bo najczęściej jak coś takiego zacznę robić to przypomina mi się wiele innych rzeczy do zrobienia:D:D Albo najwięcej ode mnie akurat wtedy potrzebują:)))

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz i motywację do dalszego pisania:) Staram się odpowiadać na bieżąco!

Komentarze typu "wzajemna obserwacja" w ogóle nie wchodzą w grę... Nie jestem zainteresowana takimi wymianami:)

Zapraszam częściej i życzę mile spędzonego czasu!:)

Copyright © 2014 B L O N D L O V E , Blogger