piątek, 29 maja 2015

Avon, Classic Aura - przepiękny róż do policzków

Cześć,
jak obiecałam, dziś o kolejnym kosmetyku Avon. Już z tytułu posta możecie domyślać się, że akurat z tego zakupu jestem zadowolona. Na jego zakup skusiła mnie Karolina Zientek, która prowadzi swój kanał na YT (polecam z całego serca jej filmy!) oraz udziela się na kanale MakeupTV, która promuje kosmetyki Avon. I napiszę Wam tak, gdybym ten róż widziała tylko na MakeupTV, to nie kusiłby mnie tylko troszkę, ale Karolina pokazała go również w swoich filmach prywatnych, co utwierdziło mnie w przekonaniu, że warto go mieć. 
Opakowanie takie samo jak cieni, co troszkę mi nie odpowiada, bo nie można odróżnić poszczególnych kosmetyków od siebie. Oczywiście samo opakowanie bardzo solidne, z lusterkiem. Nie odpowiada mi jedynie sama idea:))) 
Odcień Classic Aura to piękny zgaszony, chłodny róż, który daje bardzo ładny efekt naturalnego rumieńca. Widziałam na forach, że porównywany jest do różu Downboy z TheBalm. Niestety nie mam możliwości tego ocenić. Wykończenie satynowo-matowe, bez drobinek. Podczas aplikacji nie osypuje się, w sensie nie kruszy, a ładnie nabiera na pędzel. i aplikuje. Oczywiście do różu dołączony jest mały pędzelek, ale jeszcze z niego nie korzystałam. Może się nadać do szybkich poprawek, ale jakoś nie jestem do niego przekonana. Mam swój ulubiony z Zoevy nr 127. 
Jak widzicie na powyższych zdjęciach - efekt jest nienachalny, bardzo naturalny. Podkreślający delikatnie urodę. Jest to naprawdę bezpieczny róż, którym nie mamy prawa zrobić sobie krzywdy. Używam go ostatnio codziennie do makijażu dziennego, choć myślę, że przy wieczorowym też dałby radę. Utrzymuje się cały dzień i nie zostawia plam.
Koszt to 19.90 zł. 

O Avon krążą różne opinie. Jedne tę firmę kochają a inne nawet nie chcą o niej słyszeć. Nie testowałam jeszcze nigdy serii lux, ale z innych kosmetyków sprawdziły się u mnie perełki brązujące (uwielbiam je latem!), wszelkie kredki (szczególnie SUPERshock!), konturówki i właśnie ten róż. Mam też mgiełkę utrwalającą, której używam do scalenia makijażu ze sobą:) Pomimo różnych opinii - ja ją lubię. Ach! Nie mogłabym zapomnieć o pomadkach z Avon! Mam ich mnóstwo i właściwie z każdej jestem zadowolona:) 

PS. Dziś po długim oczekiwaniu wreszcie dotarło do mnie beGlossy. Jak porobię zdjęcia to Wam pokaże co dostałam. Na razie nawet ja nie wiem, bo otwieram i od razu robię zdjęcia:)))) 

Pozdrawiam Was serdecznie,
Blondlove

22 komentarze:

  1. Śliczny ten róż. Efekt jest bardzo delikatny i subtelny. Co do kosmetyków z Avon to miałam ich niewiele, ale tak jak napisałaś - mają swoich fanów jak i przeciwników. Ja w sumie mam neutralne zdanie jeśli chodzi o te kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tylko kilka kosmetyków z Avon - głównie kredki do oczu, szminki i mgiełki do ciała:) Z różu jestem zadowolona:)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Prawda:) bardzo subtelny:) już odwiedzam i zapraszam częściej:)

      Usuń
  3. Bardzo fajny, delikatny kolorek;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolor faktycznie bardzo fajny i twarzowy. Myślę, że większości Polek będzie jak najbardziej pasował :) Ja osobiście uwielbiam takie kolory. Mam podobny z Bobbi Brown i moim zdaniem do makijażu na co dzień nadają się perfekcyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z BobbiBrown mi się marzy, ale muszę jeszcze troszkę poczekać:)

      Usuń
  5. Bardzo fajny i delikatny kolor. Jeśli chodzi o kosmetyki do makijażu to z Avonu miałam niewiele - głównie szminki i błyszczyki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolor świetny, ale jakoś nie mogę się przekonać do firmy Avon ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałam są kosmetyki lepsze i gorsze:) Ale niektóre kosmetyki naprawdę lubię:)

      Usuń
  7. Ja mam wśród produktów Avon swoich ulubieńców :) Chociaż sporo kosmetyków mają słabych, to fakt.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale świetny odcień, od dawna poszukuję właśnie jakiegoś mocno chłodnego różu. Jakoś tak zaskakująco ciężko mi go znaleść. Makijaż oczka też masz bardzo fajny tak w ogóle. Co do samego Avon, dla mnie to firma jak każda, ma swoje dobre produkty i złe, bardziej denerwuje mnie przymus zamawiania przez konsultantkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłoby o wiele wygodniej gdyby te kosmetyki były dostępne w drogeriach i gdyby można było sprawdzać testery, ale cóż... Taka polityka firmy... Ja już z tego zrezygnowałam:)

      Usuń
  9. Fajny, bardzo delikatny efekt. Ja również lubię ich niektóre produkty. Najbardziej chyba lakiery do paznokci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja za lakierami jakoś średnio przepadam...

      Usuń
  10. Śliczny kolorek, bardzo ładnie się prezentuje ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz i motywację do dalszego pisania:) Staram się odpowiadać na bieżąco!

Komentarze typu "wzajemna obserwacja" w ogóle nie wchodzą w grę... Nie jestem zainteresowana takimi wymianami:)

Zapraszam częściej i życzę mile spędzonego czasu!:)

Copyright © 2014 B L O N D L O V E , Blogger