piątek, 17 lutego 2017

Makijaż karnawałowy | Affect Cosmetics | Danutta Hand Gallery

Cześć,
jakiś czas temu byłam na spotkaniu blogerek, na którym dostałam trochę prezentów. Dziś chciałam Wam bliżej pokazać jeden z nich, który zainspirował mnie do stworzenia makijażu przy pomocy kosmetyków marki Affect. Te też dostałam na spotkaniu, ale pokażę Wam je w następnym poście. Po części możecie zobaczyć je tutaj. Tak się pięknie złożyło, że dostałam wypiekany cień z Affect idealnie w kolorach facynatora od Pani Danusi (klik) i postanowiłam to wykorzystać - zapraszam. 
Fascynator wykonany jest na grzebyku z przepięknych czarnych piór z zielonym połyskiem i ozdobnej tasiemki. Wygląda zjawiskowo, ale też odważnie. Szczerze powiedziawszy nie wiem czy będę miała okazję w nim gdzieś wystąpić, ale zapewniam Was, że Pani Danuta robi naprawdę piękne rzeczy dopasowane do okoliczności i osoby, która ma to nosić. Zresztą zachęcam do obejrzenia jej galerii. Są to rzeczy unikatowe i przede wszystkim robione ręcznie, a to wartość sama w sobie. Do mojego fascynatora wybrałam koronkową czarną sukienkę i zrezygnowałam z bizuterii na szyji. 
Postanowiłam do niego zmalować Smokey Eye, które rozsmuży spojrzenie, nada mu tejemniczości, ale też jednocześnie je otworzy. Jako bazy użyłam czarnej roztartej kredki marki Affect, a głównym cieniem był czarno-zielony cień z drobinkami. Na środek dolnej i górnej powieki nałożyłam różowy cień foliowy marki Affect, a zieleń wzmocniłam cieniem z paletki Fortune Favours the Brave marki Makeup Revolution. W kąciku wewnętrznym nałożyłam rozświetlacz marki My Secret (niezastąpiony!). Wytuszowałam tylko rzęsy, ale rewelacyjnie pasowałyby tu sztuczne rzęsy! Żałuję, że takowego kroku nie poczyniłam. 
Zbliżenie na oczy. Jak widzicie oko jest bardzo mocno roztarte, a oprócz tego bardzo wyraźnie zaznaczona jest dolna powieka. Na linię wodną nałożyłam czarną kredkę Avon SuperSHOCK, która dzięki dokładnemu rozmyciu dolnej powieki nie zamyka i nie zniejsza nam oka. 
Jako bronzera użyłam mojego ulubionego ostatnio My Secret Face'nBody, który dzięki satynowości a nie matowości nadaje policzkom efektu 3D. Naprawdę lubię ten efekt! Jako rozświetlacz oczywiście też My Secret w odcieniu Princess Dream. Są to tanie produkty, które mnie nie zawiodły, a które robią kawał dobrej roboty! Na ustach mam Golden Rose Matte Velvet Lipstick w odcieniu 02.
Jak Wam się podoba? 

7 komentarzy:

  1. Bardzo podoba mi się kolor ust.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładna stylizacja, kojarzy się z makijażami wieczorowymi z dawnych lat, a ja uwielbiam takie klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zestawienie kolorów, wyglądasz intrygująco :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pasuje ci ;) U mnie by sie niestety nie sprawdził ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie podkreśla kolor Twoich oczu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow :) Przepiękne zdjęcia i interesujący makijaż :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz i motywację do dalszego pisania:) Staram się odpowiadać na bieżąco!

Komentarze typu "wzajemna obserwacja" w ogóle nie wchodzą w grę... Nie jestem zainteresowana takimi wymianami:)

Zapraszam częściej i życzę mile spędzonego czasu!:)

Copyright © 2014 B L O N D L O V E , Blogger