piątek, 18 marca 2016

Rimmel - Trio do konturowania by Kate Moss - hit czy kit?

Cześć,
ostatnio nie wyobrażam sobie makijażu bez konturowania. Bronzer, róż i rozświetlacz to moje MUST HAVE wiosny. Tak w ogóle - to czujecie już ją?:) Te słoneczne dni są przepiękne, a na niektórych krzewach pojawiły się już zawiązki liści! Cudownie! Wreszcie! 
     Dość dygresji, wracam do sedna. Od kilku lat na półkach drogeryjnych można znaleźć coraz więcej produktów do konturowania - szczególnie bronzerów i rozświetlaczy, które są naprawdę świetne cenowo i bardzo dobre jakościowo. Szczególnie mam na myśli bronzery, które już nie pomarańczowe, a chłodne zaczęły znajdować miejsce w kosmetyczkach nie tylko u profesjonalnych makijażystów, ale też u zwykłych (oczywiście wspaniałych:)) kobiet takich jak ja czy Ty.
     I tak przechadzając się wśród Rossmannowych półek jakieś dwa tygodnie temu, w moje ręce trafiło trio do konturowania z Rimmel. Występuje ono w dwóch odcieniach i na początku miałam w koszyku dwa, ale rozsądek wziął górę, portfel zaprotestował, a ja przy kasie wylądowałam tylko z jednym - 001 Golden Sands. Stwierdziłam, że jak się sprawdzi to skoczę po drugie. 
Kosmetyk wygląda bardzo elegancko jeżeli chodzi o estetykę opakowania, ale moim zdaniem nie jest szczególnie mocne i solidne. Zamyka się na klik. Z tyłu mamy "instrukcję obsługi" i podstawowe informacje. 
Swatche:
Wygląda spoko, ale...
... na dłoni już szału nie robi.

Moja opinia:
  • bardzo suche - pylą przy aplikacji. Trzeba otrząsnąć pędzel z nadmiaru.
  • najbardziej napigmentowany róż w bardzo przyjemnym, wiosennym kolorze. Dziewczęcy.
  • Rozświetlacz - jego rozświetlenie jest minimalne. Zrobię Wam przy okazji porównanie z MySecret. To niebo a ziemia - dosłownie.
  • Bronzer - nie jest aż tak zimny, ale nie jest pomarańczowy. Daje ładny efekt, ale... ma złote drobinki, których nie udało mi się uchwycić aparatem. Na szczęście nie rzucają się w oczy na twarzy. Nawet ich nie widać, ale po co takie dogadzanie... Złote drobiny już dawno przestały się podobać - szczególnie w bronzerach.
  • pigmentacja średnia - tym kosmetykiem nie ma szans by zrobić sobie krzywdę. Myślę, że może nadać się dla osób, które dopiero zaczynają z makijażem twarzy.
  • można dokładać, aby spotęgować efekt, ale na wiele nie liczcie - to taki typowo dzienny efekt:)
  • trwałość - całkiem. Nie schodzi brzydko, ale delikatnie blednie w ciągu dnia.
Cena: 39,99 zł
Dostępność: Widziałam w Rossmannach, w Naturze nie było:)

Po kolejny na pewno się nie wybiorę. Nie jest najgorszy, ale mam sporo lepszych produktów. Zdecydowanie jakość i cena nie idą w parze w tym przypadku... A Wy? Polecacie coś wśród rozświetlaczy i brązerów?

PS. Pamiętacie? Liczę na Was i Waszą kreatywność! Czas do 20 marca do 20.00 na pierwszy temat!:)

16 komentarzy:

  1. Już lepsza była chyba paletka do konturowania z WIBO ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie czytając Twoją opinię wiem, że wolę swoją paletkę z Wibo ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dla mnie trio jest za jasne, a do tego nie lubię drobinek w bronzerze :( Wygląda jednak fajnie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakość niestety dla mnie nie jest satysfakcjonująca, Rimmel dało ciała.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja mam taka trójkę z Zoevy i powiem Ci ze te trio z Rimmela patrzac na swatche się chowa :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam go kilka dni temu na promocji w Super-pharm ale mnie jakoś nie zachwycił i go nie brałam :). Chyba dobrze zrobiłam :P.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolorki prezentują się całkiem ładnie, ale za tą cenę wolałabym kupić trio z Wibo lub paletę Makeup Revolution :D

    OdpowiedzUsuń
  8. mam dla ciebie zdjęcia do projektu :) a na ten kosmetyk na pewno bym się nie zdecydowała :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Strasznie bledziutko wyglądają, a cena nie jest super niska :(

    OdpowiedzUsuń
  10. O kurde rzeczywiście szału nie ma!
    ps.jutro maluję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Raczej bym się nie skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  12. że tak powiem, dupy nie urywa :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Nawet nie wiedziałam o istnieniu tego zestawu, ale jakoś nie jestem fanką Rimmela. Jednak tu podobają mi się kolory - jasne i dosyć chłodne. Myślę, że pasowałyby wielu Polkom. W tym mnie. :-)
    Natomiast właśnie obawiam się trochę jakości.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz i motywację do dalszego pisania:) Staram się odpowiadać na bieżąco!

Komentarze typu "wzajemna obserwacja" w ogóle nie wchodzą w grę... Nie jestem zainteresowana takimi wymianami:)

Zapraszam częściej i życzę mile spędzonego czasu!:)

Copyright © 2014 B L O N D L O V E , Blogger