sobota, 10 stycznia 2015

Pół na pół?

Cześć,
dziś przygotowałam dla Was bardzo długi post z bardzo dużą ilością zdjęć!:) Postanowiłam w końcu zrealizować TAG - Makijaż na pół twarzy. Był on swego czasu bardzo popularny na YouTube i tak mi się spodobał, że chciałam go kiedyś wykonać!:) 

Nie od dziś wiadomo, że makijaż potrafi uwydatnić urodę kobiety i zamaskować jej niedoskonałości:) Ale czy czasem nie jest tak, że nakładamy na siebie tak wiele kosmetyków, że trudno nam rozpoznać się w lustrze po demakijażu? Właśnie ten tag jest odpowiedzią na to pytanie:) Chciałam sprawdzić jaka jest różnica między pomalowaną twarzą a zupełnie czystą! Jeżeli chcecie zobaczyć jak to u mnie wygląda - zapraszam dalej!


Każdy krok postaram się opisać. Dodam, że kosmetyki których używam to moi ulubieńcy do codziennego makijażu:)


Zaczynamy:
Zaczynam od kremu. 
Krem Nivea Pure&Natural - bardzo lekki, delikatny o bardzo przyjemnej konsystencji pomiędzy żelem a kremem:) W szklanym słoiczku, bardzo wydajny!






Podkład, którego używam to Rimmel Lasting Finish w odcieniu 100 Ivory. Polubiłam go za krycie (nie jest pełne jak obiecuje producent, ale średnie), bo nie sprawia efektu maski, wyrównuje koloryt. Jeżeli nie mam żadnych "kolegów" na twarzy to naprawdę świetnie sobie radzi. Nie czuć go na twarzy i nie zapycha mnie. Dodatkowo ładnie jakby zastyga, co wydaje mi się, że przedłuża jego trwałość. W szklanej buteleczce z pompką. Nakładam go pędzlem Zoeva - 102 silk finish. 
Tutaj można zobaczyć krycie, nałożony jedynie podkład bez przypudrowania. (Lewa strona na zdjęciu!)
Na większe niedoskonałości nakładam (wklepując) Camouflage z Catrice. Jest naprawdę dobry! Niesamowicie wydajny - uzywam go codziennie od ok. 3-4 miesięcy. Kremowy, kryjący, trwały i stosunkowo bardzo niedrogi. Warto kupić choćby na testowanie:)
Pod oczy, aby rozświetlić tę okolicę nakładam zazwyczaj Loreal True Match w odcieniu Ivory. Bardzo lekki. Ja osobiście nie mam specjalnie cieni pod oczami - chyba, że jestem nie wyspana:) ale lubię sobie tę okolicę pod okiem rozjaśnić:) Sprawdza się świetnie!


Aha! Oba korektory nałożyłam pędzlem Zoeva - 142 Concealer Buffer


Puder Rimmel Stay Matte w odcieniu transparentnym nakładam pędzlem Ecotools. Puder to już moje któreś opakowanie. Nie uzywam innego. Dobrze matuje, jest miałki, w przystępnej cenie, dostępny prawie w każdej drogerii i nie zmienia koloru podkładu. Same plusy!:)
I moja kochana kredka do brwi Catrice w odcieniu 040 - Don't let mi brow'n. Kremowo-woskowa, jak dla mnie idealna. Nawet jeżeli gdzieś jej nałożymy za dużo to bardzo łatwo ten nadmiar wyczesać dołączoną szczoteczką.



Z pudrem i brwią bez dziur:)
Czas na oko:) Posługiwałam się paletką Oh So Special Sleeka i pędzlami: Zoeva - 231 Luxe Petit Crease i 227 Luxe Soft Definer, a także Hakuro H79.
Zaczynam od nałożenia na całą powiekę ruchomą i w załamanie jasnego brązu.
Przyciemniamy załamanie ciemniejszym brązem i rozcieramy, aby granice nie były ostre. Pędzel Zoeva 227 jest tutaj dla mnie niezawodny!
Uwielbiam błysk na powiece! Nakładam połyskujący cień na środek powieki. Dolną powiekę przyciemniam tym samym ciemnym brązem co górną tylko do połowy oka i rozcieram w kierunku wewnętrznego kącika jasnym brązem (tym co na początku).

Czarny cień i pędzelek Hakuro H85.
Rysuję cienką kreskę cieniem na górnej powiece lekko wyciągając ją w jaskółkę, co podniesie trochę mój opadający kącik i zagęści optycznie rzęsy.
Moje trzy ulubieńce jesli chodzi o rzęsy. Rimmel, Avon i Inglot:) Jeżeli chcę tylko podkreslić rzęsy - używam samego Rimmela, a jeśli chcę poszaleć to...






Najpierw nakładam Wonderfull z Rimmela na górne i dolne rzęsy i rozczesuję grzebykiem z Inglota. Nie są one zbyt spektakularne (a takie lubię!) dlatego nakładam na końcówki Avon Big&Daring, która ma tak ogromną szczotkę, że zawsze się ubrudzę, ale ładnie podkręca i pogrubia:) Czasem zostawia grudki, ale rozczesuję grzebykiem i jest okej:)



Dodałam jeszcze rozświetlacz do wewnętrznego kącika i linię wodną pomalowałam cielistą kredką.
Czas na konturowanie i rozświetlenie, czyli kolejnych moich faworytów! Bronzer Bahama Mama the Balm (Uwielbiam!) - piękny zimny odcień, świetnie się rozciera, nakłada się stopniowo! Świetny! Nakładam go zazwyczaj Hakuro H14. Rozświetlacz to Make Up Revolution  w odcieniu Peach. Daje piękną taflę takiego zdrowego rozświelenia! 



Na usta, a właściwie połowę ust:) nakładam pomadkę Avon Ultra Colour w odcieniu Sangria. 







Ta dammmmm! 
Przed!
i po!

Ja osobiście zdecydowanie wolę efekt po! Jedynie na uczelnię czy jak kto woli zmieniłabym szminkę na jaśniejszą lub na pomadkę ochronną:) 


I jak Wam się podoba? Który krok robi największe wrażenie? Czy aż tak bardzo makijaż zmienia? Ja miałam świetną zabawę! A jak jest z Wami? Czy Was też makijaż upiększa czy może tworzy z Was zupełnie inną osobę? :) Mi na pewno dodaje lat, ale to na plus!:)
Nie taguję nikogo, ale jeśli ktoś zrobi ten Tag, to zostawcie link w komentarzu - chętnie popatrzę:)
Pozdrawiam,
Blondlove

28 komentarzy:

  1. Świetny TAG, zrobię go w któryś dzień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie:) Jestem bardzo ciekawa:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Maga makijażu jest niesamowita, jak dobrze być kobietą;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to:) Dobrze jest być kobietą!:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Chyba też się tak otaguję :D
    Twój makijaż podkreślił urodę :D Ale bez niego też bym Cię rozpoznała. Ciekawe, czy tak będzie ze mną :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już jesteś otagowana:) Czekam na link:))))

      W takim razie cieszę się, że nie robię sobie maski:))))

      Usuń
  4. Według mnie nie bez makijaż też bardzo ładnie wyglądasz :) Świetny TAG. Jednak na Twoim miejscu zaczynałabym kreskę ciut wcześniej bo robi Ci troszeczkę smutne oko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Masz rację ta kreska dziś wyszła troszkę za nisko:) Zawsze musi być jakaś wpadka:) Następnym razem będzie lepiej:)

      Usuń
  5. Bardzo lubię ten post z dwóch powodów: po pierwsze udowadnia, że jesteś równie ładna z makijażem jak i bez niego!
    Po drugie pokazuje, jak zrobić taki makijaż krok po kroku - dla mnie bomba! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze: dziękuję!:)
      Po drugie: Proszę bardzo:D
      Polecam się na przyszłość:D

      Usuń
  6. Super Tag :-D też się na taki pokusze :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Czekam w takim razie na link z Twoim półmakijażem:D

      Usuń
  7. Raz pokazałam się na blogu bez makijażu i nie wiem czy chcę powtórzyć ten manewr:) Najwyżej będę odsyłać do tego zdjęcia przy każdym makijażu:) Ty natomiast nie straszysz bez makijażu, więc Tag wykonałaś pewnie bezstresowo:) Ja się wyzwania nie podejmuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja twarz, właśnie różnie to z nią bywa:) Raz jest w miarę znośna jak teraz, raz jest bez niespodzianek a raz taka, że aż mi przykro:)))) Akurat trafiłam z tym makijażem na jej średnią kondycję;)

      Szkoda, że nie podejmiesz, ale rozumiem:)))) Pozdrawiam Cię ciepło:)

      Usuń
  8. Hmm może sama coś takiego bym zrobiła :D W sumie pokazywałam już swój ryjek bez makijażu więc...

    P.S jak coś moge pomóc z nagłówkiem ;P I podstawami w szablonie :D ale "głębiej" html dla mnie to czarna magia :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zrealizujesz - chętnie popatrzę:)

      Dzięki wielkie! Szablon ogarniam, ale ten html mnie czasem przerasta właśnie:)

      Usuń
  9. Ale super! Nie słyszałam nigdy o TAGu, ale to świetny pomysł :) Najbardziej zazdroszczę Ci kreski na oku! Ja chyba nigdy się nie nauczę takiej robić ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tagów w Internecie mnóstwo, dlatego jak coś mi się spodoba to na pewno się tu pojawi:)))) A kreska? Ta tutaj mi się troszkę omsknęła, ale kwestia wprawy i ćwiczeń:) Próbuj i ćwicz:) Wierzę, że Ci się uda!

      Usuń
  10. Nie ma co, jest różnica :D Szczególnie jeśli chodzi o oczy, ślad po workach zniknął :)
    Z ciekawości też tak kiedyś zrobię :)
    ale zazdroszczę osobom, które nie muszą się malować! Można by rano dłużej pospać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda:) Choć ja osobiście często jak nie idę na uczelnię, chodzę bez makijażu:) Nawet do sklepu, więc nie ma tragedii:))))

      Usuń
  11. Fajny tag :) Bardzo podoba mi się makijaż oka, który ma największy wpływ na Twoją przemianę :) Uwielbiam paletkę ze Sleeka OSS. Fajnie także u mnie się sprawdza kredka z Catrice, pędzelek do eyelinera z Hakuro i puder Rimmel (zwłaszcza na strefę T);)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zauważam największą zmianę w oczach:) Mam opadający kącik niestety:) Paletka OSS jest mistrzowska, choć niektórzy narzekają na słabą pigmentację... Ja tam nie narzekam:) Kredka z Catrice, pędzelek i puder to również moje hity:) Pozdrawiam i zachęcam również do powtórzenia tagu:)

      Usuń
  12. Bardzo pracochłonny post :) Doceniam ogromnie, gdyż samej jest mi się ciężko do takiego zmobilizować :)

    Efekty super. Bardzo fajna jakość zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaję, że zajęło mi to dużo czasu i skradło sporo cierpliwości:))) Ale warto było! Dziękuję, że doceniasz:)

      Tym bardziej się cieszę, że podobają CI się zdjęcia, bo się pasjonujesz fotografią i znasz się na tym z pewnością lepiej niż ja:)

      Usuń
  13. Pół żartem Pół serio :) odważnie :D only (half) natural :)

    OdpowiedzUsuń
  14. makijaż to jednak działa cuda haha też czasem jak robię demakijaż, zostawiam sobie pół twarzy i się z siebie śmieję :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz i motywację do dalszego pisania:) Staram się odpowiadać na bieżąco!

Komentarze typu "wzajemna obserwacja" w ogóle nie wchodzą w grę... Nie jestem zainteresowana takimi wymianami:)

Zapraszam częściej i życzę mile spędzonego czasu!:)

Copyright © 2014 B L O N D L O V E , Blogger